Bauern suchen Ziegen czyli niemieckie Rolnik szuka Kozy już niebawem w TV!

0
752
źródło canva.com

Rolnik szuka Kozy to Niemiecki program w którym pięciu uczestników poszukuje miłości swego życia. Mają wszystko. Nowe technologie, pieniądze, samochodu, traktory, hektary ziemi ale brakuje im miłości życia. Ponieważ wszystkie Niemki mają być zajęte współtworzeniem nowej, lewackiej i proemigranckiej kultury wymyślono program w którym pokazano, że oprócz kobiet ciepło domowego ogniska może stworzyć np. wspomniana koza.

Poszukiwania partnerek dla bohaterów programu rozpoczęły się na początku stycznia bieżącego roku. Kilkuosobowa technika telewizyjna jeździła po najlepszych stadninach w Europie i wybierała najokazalsze sztuki. Koza, ponieważ o niej tu mowa musiała spełnia stricte narzucone przez bohaterów role. Jedni woleli bardziej uległe zwierzęta, inni takie, które wykazują inicjatywne. Ponieważ kozy nie są w stanie napisać listów i przesłać swych zdjęć jak to było robione np. w polskiej edycji programu, to właściciele zwierząt wysyłali zgłoszeniach. Do bohaterów trafiła już wyselekcjonowane okazy.

Skąd pomysł na taki program? Każdego dnia w Europie pojawia się około tysiąca mężczyzn. Powoli zaczyna brakować kobiet a jak wiadomo należy spełniać zapotrzebowania potrzebujących. Stąd walka o utworzenie OHP (Obowiązkowych Huwców Pracy), które świadczyć będą usługi seksualne dla każdego obywatela posiadającego pobyt stały, kartę pobytu czy też stałe obywatelstwo. Bez wyjątku.

Prawo własności w tej sytuacji może zostać przeniesione wyłącznie na zwierzęta, które spełnią rolę zimowych kaloryferów. Aktualnie w Europejskim sejmie trafił pod głosowanie projekt zezwalający ożenek ze zwierzętami oraz… rzeczami (w sytuacji gdy ktoś będzie chciał poślubić lalkę lub krzesło).

 

Wszystko co zostało powyżej, poniżej, z boku i każdej innej strony napisane na łamach strony www.theoniondaily.com to brednie, opowieści o trzech zbójach, nieprawda, a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny i jest mieszanką mojej empatii, ale także potrzeby popisania… kłamstw.