Dramat kobiety! Kupiła w Lidlu torebkę Wittchen, okazało się, że na stronie producenta jest taniej!

12
100842
źródło pixabay.com + adwords

Tysiące osób ustawiło się pod Lidlem, kilka godzin przed otwarciem sklepów. Zwęszono interes, a informacja lotem błyskawicy wzbudziła ogromne zainteresowanie.

Ludzi wyciągając ostatnie grosze z książeczek oszczędnościowych, biorąc chwilówki i pożyczając pieniądze od najbliższej rodziny, sforsowali drzwi sklepów licząc na szybki biznes.

Bitwa, zadeptywanie słabszych i wyrywanie torebek trwały w całym kraju do wyczerpania zapasów.

Portale aukcyjne, ogłoszeniowe oraz social media, zostały zarzucone milionami ofert odsprzedaży torebek. Ku zdziwieniu wielu „biznesmenów i biznesmenek” okazało się, że Polacy położyli laskę na super promocję. A co najgorsze, niechętnie odkupują produkty z wieloprocentowym narzutem.

Niewiele osób sprawdziło, że na oficjalnej stronie producenta większość torebek można zamówić z dostawą do domu, za taką samą, a nawet niższą cenę.

Co można sprawdzić choćby tutaj.

 

Sama prawda.