Dramat lewaka. Wziąłby udział w akcji #DELETEFACEBOOK ale szkoda mu konta.

0
153
źródło pixabay.com (CC0)

Bycie lewakiem nie jest tak proste jak się wydaje. Okazuje się, że jedzenie jarmużu, jazda na ostrym kole oraz kupowanie sprzętów z ugryzionym jabłkiem to za mało aby być prawdziwym „normalsem”

Od kilku dni tysiące osób oraz setki dużych firm rozpoczęło batalię pod nazwą #DELETEFACEBOOK. Akcja ma na celu obalenia rządów monopolisty Marka Zuckerberga i zaoranie jego portalu.

Sprzedaż danych, topienie małych kotków oraz tajna współpraca ze średniowieczną inkwizycją. To tylko kilka z całej masy zarzutów stawianych Facebookowi. Przy tak oczywistych praktykach musimy powiedzieć „stop” i zakończyć drogę do zupełnej inwigilacji – czytamy w treści wydarzenia utworzonego na fanpage’u warszawskiego LO, które zachęca do udziału w bojkocie.

Zaangażowanych w akcję jest kilkanaście procent wszystkich użytkowników Facebooka. Liczba „biorących udział” z każdą minutą stale rośnie. W większości są to ludzie o socjalistyczno-wolnościowych poglądach.

Niestety, usunięcie konta jest powiązane z jego całkowita utratą co mocno utrudnia podjęcie ostatecznej decyzji.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

Polub nas na fejsbuku