Kurski przyszedł przez przypadek na Legię z flagą Lechii. To i to jest na „L”.

0
423
źródło pixabay.com (CC0) / By Adrian Grycuk (Own work) [CC BY-SA 3.0 pl)], via Wikimedia Commons

Prezes TVP Jacek Kurski błysną w świetle reflektorów jaśniej niż murawa na boisku. Wszystko przez incydent do którego doszło w sektorze VIPów. Szef telewizji wszedł między kibiców stołecznego klubu odziany w barwy Biało-Zielonych.

O zdarzeniu informują internauci. Tysiące światków przerzuca się zdjęciami Prezesa TVP paradującego w szaliku Budowlanych.

Nieoficjalnie wiemy od kibiców, że Kurski został opluty, obrzucony kubeczkami a na końcu zwyzywany. Nie wiadomo czy wymierzone w Prezesa TVP policzki związane są wyłącznie z wniesieniem flagi Lechi Gdańsk.

Biuro prasowe TVP zajęło stanowisko w związku z zajściem na trybunach.

Winnym incydentu okazał się rumun sprzedający przecenione gadżety meczowe. Ochroniarz Kurskiego dokonał zakupy „szalika niezgodny”. Jak tłumaczy dziś – zrobił to z dobroci serca.

Gdy w sektorze okazało się, że literówka na szaliku tak naprawdę jest nazwą klubu rywalizującego ze stołecznymi piłkarzami było za późno na reakcję.

W końcu i to, i to zaczyna na „L”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.