Najbardziej zwierzęce pozycje łóżkowe według The Onion Daily!

0
1508
źródło canva.com

Łóżko, koja, kojo, łoże, materac, tapczan, wersalka, duże, małe, podwójne, potrójne, pojedyncze. Wielkość, rodzaj czy miękkość materaca najważniejszego domowego mebla powodującego owocne życie (oraz współżycie) nie ma w ogóle znaczenia! Znaczenie ma tutaj tylko i wyłącznie to, w jaki sposób lubisz to robić i jak nazywasz to z partnerem/partnerką.

Pozycja na borsuka (zalecana dla osób posiadających pojedyncze kojo):

Kładziesz się na niej (robiąc borsuczą barykadę). Twarz „wkładasz” w przestrzeń powstałą na połączeniu barku z szyją. Starasz się nie oślinić partnerki.

Pozycja na chomika:

Leżąc w dowolnej pozycji starasz się na samym początku delikatnie, następnie zwiększając intensywność zerwać z partnerki kołdrę. Gdy tylko partnerka zacznie się budzić, dodatkowo zacznij ją dźgać paluchami w żebra. Osłoń czymś swoją twarz.

Pozycja na nietoperza:

Po namiętnych pocałunkach i grze wstępnej dochodzicie do kulminacyjnego momentu. On stara się otworzyć po ciemku opakowanie prezerwatyw, ona stara się, aby mu nie opadł.

Pozycja na panterę (pozycja dla silnych i wyzwolonych singielek):

Kładziesz się na plecach. Po skończonej zabawie uśmiechasz się, patrzysz mu głęboko w oczy i mówisz „Pan tera wypierdala z mojego mieszkania”. Akcentujesz wyrażenie „mojego„.

Pozycja na pandę:

Po udanym i zadawalajcym obie strony stosunku, odwracasz się i mówisz „Pan da ze dwie stówki na taxę„.

Pozycja na wiewiórkę:

Zdejmujesz kondoma. Wchodzisz w nią. Mówisz, że masz HIV i próbujesz jak najdłużej się utrzymać w dziurce. Zalecany jest dobry prawnik.

Pozycja na psa:

Leżąc obok partnerki starasz się nie lizać sobie jajek.

Domowych pozycji seksualnych jest więcej, niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić. Każdy dom, mieszkanie, szałas, a nawet szopa, w której mieszka dwoje ludzi stać się może miejscem, wspomnieniem Sodomy i Gomory.

A jakie wy znacie najciekawsze pozycje?

 

Wszystko co zostało powyżej, poniżej, z boku i każdej innej strony napisane na łamach strony www.theoniondaily.com to brednie, opowieści o trzech zbójach, nieprawda, a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny i jest mieszanką mojej empatii, ale także potrzeby popisania… kłamstw.