TEDE wybija się za hajs na fejmie Marty L. – znanej z afery penisowej.

0
1846
źrófło facebook.com/TDFTEDE

W mediach się zagotowało. Marta L. bierze hajs od znanego rapera TEDEgo. Gwiazda jest znana m.in.z afery penisowej (gwiazda pojawiła się na filmie podczas pozowania z prąciem obsypanym cukrem pudrem imitującym koks) oraz virala zorganizowanego przez Polską Agencję Pressową we współpracy z Agencją Antynarkotykową pod roboczym tytułem „z tym się jeba*am”.

Fejm jaki spłynął na ręce i dłonie rapera osiągnął wyniki oglądalności porównywalne wyłącznie ze zgonem gwiazd rocka. Miliony wyświetleń strony i kanału na YT, kilka tysięcy sprzedanych gadżetów związanych z muzykiem w sklepie internetowym oraz wyprzedane bilety na wszystkie koncerty w roku 2016! Wszystko za sprawą milionowego kontraktu jaki otrzymała Marta L. – gwiazda znana z małych piersi, puszczalskiej natury i wciągania cukru pudru z penisa.

Pytając tę dwójkę o początek współpracy otrzymaliśmy krótką notę – Zaczęło się od Proximy i wspaniałego koncertu grupy Rae Sremmurd. Na miejscu, w autobusie wszyscy bawiliśmy się świetnie i pysznie. Były cukier puder, pączki i kakao. Po chwili intensywnej konsumpcji okazało się, że możemy ze sobą współpracować. Oczywiście dla wspólnego dobra – zarabiania hajsu i pozyskiwania fejmu!

Plotki o tym, że dziewczęta pracowały dla Agencji Antynarkotykowej (pisaliśmy o tym TUTAJ) zostały potwierdzone. Niemniej jednak jest to ukrywany fakt do którego żadna ze stron nie chcę przyznać do końca.

Prawdopodobnie milionowy kontrakt zostanie wypłacony w postaci VIPowskich biletów na koncerty rapera oraz voucherów na alkohol w barze. W przypadku koncertów poza Warszawą, młoda gwiazda będzie mogła spędzić noc w autobusie rapera.

 

Wszystko co zostało powyżej, poniżej, z boku i każdej innej strony napisane na łamach strony www.theoniondaily.com to brednie, opowieści o trzech zbójach, nieprawda, a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny i jest mieszanką mojej empatii, ale także potrzeby popisania… kłamstw.