Co by nie było będziemy na nie

0

Naczelna zwariowała. Jest piątek, świeci słoneczko, a ona dzwoni i nakazuje zasiąść przed TV i oglądać posiedzenie Sejmu. Cały dzień zmarnowany, a tyle mieliśmy planów: dokończyć układanie puzzli z latoroślą, obejrzeć dwa odcinki „Domu z papieru”, upiec bułeczki drożdżowe. Nie, ona się uparła. Na dodatek grozi, że nas przepyta. No cóż, może nas zredukować, zatem pokornie wsłuchujemy się w transmisję.

Spokojnie pewnie by było, gdyby nie wojenny nastrój na Sali obrad, salach sąsiadujących i w domowych pieleszach posłów. Obrady są bowiem na temat Tarczy Antykryzysowej, a posłowie mogą debatować i głosować poprzez łącza internetowe.

Zaczyna premier. Kiedyś pewien nasz bohater narodowy przeskoczył płot pewnego dużego zakładu pracy na Pomorzu i odwrócił bieg historii. Premier instruuje na czym polega pakiet antykryzysowy, jakie są jego przymioty. Szukamy w myśli płotu, który mogłaby nasza głowa rządu przeskoczyć z tarczą w ręku. Przed Kancelarią Premiera Rady Ministrów strategicznego płotu nie ma. Na płot przed Sejmem nie zgodził się konserwator mimo, że historycznie taki występował. To może niech premier przez poręcz od schodów symbolicznie fiknie. Trzeba przyznać, że rząd reaguje natychmiastowo. Jak na kraj, który dopiero od 3 dekad zasłużył na miano wolnego i daleko mu do tych, które od 200 lat budują swoją demokrację pakiet jest imponujący i realny, jak na nasze warunki. Premier na zakończenie przedstawiania tarczy prosi o solidarność w głosowaniu. Im szybciej zostanie przegłosowana, tym lżejsza będzie nasza przyszłość. Już chcemy okrzyknąć premiera bohaterem kolejnej wygranej wojny, gdy na mównicy pojawiają się politycy opozycji.

Zabiera głos przewodniczący PO Budka. Myśleliśmy, że tylko nas siły wyższe nagrodziły wyobraźnią. Niestety nie. Wg Budki państwo dzieli Polaków. Jeszcze tego nie dostrzegliśmy, ale może dlatego, że Naczelna kazała nam siedzieć w chałupach. Posłowi tak jawi się dzisiaj nasz rodzinny kraj. Być może dlatego, że doradza mu „pani z warzywniaka” i na podstawie jej sugestii PO składa poprawki do dokumentu przygotowanego przez rząd. Budka nawołuje do solidarności europejskiej. Pewnie biuro prasowe zapomniało mu donieść, że w jednym z programów publicystycznych poseł Kropiwnicki obwieścił, że nie interesuje go to, co w innych krajach europejskich, co we Włoszech. Ważne jest to co się w Polsce dzieje. Słuchamy dalej i już wiemy, że gdyby nasza przyszłość zależała od PO, to figę byśmy zobaczyli. Już wiemy, który przycisk nacisną parlamentarzyści tej formacji.

Może wyłamie się z tej reguły posłanka Kidawa. Nie wiemy, czy jeszcze jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, bo w radio RMF FM, jej koniec zapowiedział były przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. Posłem jeszcze nadal jest i głos w dyskusji nad tarczą zabiera. Zwraca się do premiera i do minister Emilianowicz. Nie, nie Emilewicz. Pani minister bowiem zmieniła nazwisko o czym poinformowała tylko posłankę Kidawę. Posłanka mówi o środkach do wykonania za moment poprawia do wykorzystania, a my czujemy się wykorzystani przez Naczelną do wysłuchiwania tych banałów, aby wykonać zadanie przez nią na nas nałożone. Kończąc pani Małgosia upomina rządzących „musicie posłuchać naszych rad, bo wiemy co mówimy”. No i tu jest problem pani posłanko, nie bardzo wiemy, co pani mówi zmieniając zdanie co kilka dni np w sprawie testów, zatem po cichu błagamy premiera by odpuścił sobie dobre rady posłanki Kidawy. Wiemy jednak, że u posłanki Małgosi empatii próżno doszukiwać i przycisk na nie pójdzie w ruch.

Posłowie innych klubów gwarantują współpracę. Współpracę pod warunkami. Jest tlące się zielone światełko, o które apelował premier. Włączamy kalkulatory, liczymy i bingo! Jest szansa, że przy poparciu PSL i Lewicy o swoje jutro nie musimy się martwić. Na razie jednak nie odtrąbiamy sukcesu, bo obrady zostały przerwane do 21. Pewnie obiado-kolacja dla posłów. Możemy się chwilowo tylko martwić, jak sobie posłowie modele poradzą z konsumpcją z maseczkowymi kreacjami na buziach.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: tvp.info, twitter.com
photo by: