Co z tym Nord Stream 2?

0

Mimo wielu głosów sprzeciwu, Nord Stream 2 został ukończony i jest gotowy do uruchomienia. Wydawało się, że nic nie przeszkodzi w realizacji tego rosyjsko-niemieckiego dealu. Tymczasem sytuacja uległa zmianie i to na niekorzyść Gazpromu. Niemiecka Federalna Agencja do spraw Sieci ogłosiła, że czasowo wstrzymuje procedurę certyfikacji Nord Stream 2 AG jako niezależnego operatora transportowego.

Zawieszenie obowiązywać będzie do czasu utworzenia filii Gazpromu dla niemieckiej części gazociągu (czyli w Niemczech). Certyfikację bowiem jest możliwa, gdy operator ma formę prawną zgodną z prawem niemieckim. Dotychczas spółka zarejestrowana jest w Szwajcarii, a siedzibę ma w mieście Zug. I właśnie Nord Stream 2 AG poinformowała o tworzeniu niemieckiej spółki-filii. Do niej przeniesione będą najważniejsze aktywa i zasoby ludzkie.

Takiego obrotu spraw chyba nikt się nie spodziewał. Gazprom gotowy jest w każdej chwili rozpocząć tłoczenie gazu z Rosji do Niemiec. Co prawda niemiecka Agencja tego nie może zabronić, to podjęcie takich działań bez certyfikatu narazi operatora na wysokie kary finansowe. Zaskakujące!

Opinie fachowych komentatorów nie są całkiem jednoznaczne. Jedni dopatrują się tu oddziaływanie wątpliwości niektórych państw i przedsiębiorstw europejskich, inni zaś skrupulatności Niemiec w przestrzeganiu wyższości prawa krajowego nad innym. Pojawiają się również opinie, że wstrzymanie certyfikacji uchroni Gazprom przed kolejnymi sankcjami amerykańskimi. Przypomnijmy, że z powodu wcześniejszych sankcji ze strony USA, Nord Stream 2 ukończono nie w 2019 r. (jak początkowo zakładano), ale we wrześniu 2021 r.
Agencja ds. Sieci musi opublikować projekt swojej decyzji do 8 stycznia 2022 r. Jednym słowem procedura uruchomienia gazociągu się opóźnia, a Niemcy nie mają zbyt wielu zapasów gazu.

Niedawno Aleksander Łukaszenko zagroził zamknięciem przesyłu tego surowca Gazociągiem Jamalskim, jeśli Unia Europejska nałoży kolejne sankcje na Bialoruś. Wobec nadchodzącej zimy i zwiększonego zaopatrzenia ma gaz, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. I któż by pomyślał o taki obrocie sprawy, wydającej się za dopiętą na przysłowiowy ostatni guzik.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: