Efekt czerwonych włosów

0

„Ani jedno Euro dla Polski” – apelował na forum Parlamentu Europejskiego Robert Biedroń. Zwariował, czy głupi jest od urodzenia zastanawiamy się po cichu. Po cichu, bo jedna z naszych graficzek była jego gorącą wyznawczynią. Dzisiaj przyszła do redakcji bez humoru, być może do niej też dotarło, co wyczynia jej pupil, za udzielone mu poparcie wyborców. Oszukuje ją już drugi raz. Pierwszy, gdy miał złożyć mandat tuż po wyborach na rzecz profesor Płatek. Miał wracać na polskie poletko, by budować świetność jego ugrupowania „Wiosny”. Graficzka nawet zastanawiała się, czy zasilić jej szeregi.

Dzisiaj jest jej zapewne podwójnie głupio. Po pierwsze oszukał wyborców, gdy nie złożył mandatu, po drugie gdy oszukał wszystkich rodaków, których miał reprezentować w strukturach parlamentarnych Unii Europejskiej, a stał się ich największym wrogiem apelując o wstrzymanie dotacji unijnych dla odbudowy polskiej gospodarki i ratowania miejsc pracy w ledwie zipiących po pandemii przedsiębiorstwach.

Przez swojego ulubieńca Biedronia już raz czuła się nieswojo. Na kłamstwie z europarlamentarnych ław złapała go kilka dni wcześniej. Grzmiał on o strefach wolnych od LGBT w Polsce powołując się na znaki „drogowe” umieszczane przed gminami, miejscowościami przez Barta Staszewskiego. Pokrzywdzone gminy złożyły do sądu pozwy o ochronę dóbr osobistych przeciw Staszewskiemu, w związku z tym ten przyznał, że był to tylko projekt artystyczny. Tłumaczenia Staszewskiego do Biedronia nie dotarły, a może i dotarły, ale nie zrozumiał czym jest projekt artystyczny i kłamał w trakcie wystąpienia na forum Parlamentu Europejskiego, że strefy takie w Polsce występują.

Nie będziemy osądzali naszej graficzki za jej nietrafiony polityczny wybór. Dzisiaj ma zgagę, jak wielu innych Polaków, którzy wcześniej uwierzyli Biedroniowi. Dziś Wiosna już wchłonięta przez SLD, mandat i spora z nim gotówka nadal w ręku Biedronia, a sam Biedroń okazał się największym wrogiem Polski.

Czy jest to efekt czerwonych włosów Biedronia? Raczej nam się nie wydaje. To efekt braku odwiedzin u specjalisty z dziedziny medycyny, u którego można poleżeć sobie na kozetce.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: