Errata do wywiadu – taką mamy rzeczywistość

0

Jest nudna niedziela. Może dlatego, że za chwilkę ten przedświąteczny pęd i zastanawianie się, czy Minister Zdrowia pozwoli nam na odwiedzenie grobów bliskich. W ten nudny czas uzupełniamy nasze zaległości informacyjne ze świata polityki. Szusując po internetowej przestrzeni natrafiamy na wywiad z Pawłem Piskorskim, którego udzielił dla Wirtualnej Polski. Dla przypomnienia. Paweł Piskorski, obecnie prezes Stronnictwa Demokratycznego, kiedyś bliski współpracownik Donalda Tuska i przez tegoż Tuska usunięty z szeregów Platformy Obywatelskiej.

Redaktor Michał Wróblewski odpytywał Piskorskiego głównie o jego byłą formację i powrót do polskiej polityki jego „przyjaciela” Donalda Tuska. Urzekły nas trzy fragmenty wywiadu.

1.Ten o już zakończonych „demokratycznych” wyborach w Platformie Obywatelskiej: „Proszę nie wierzyć w opowieści, wedle których Tusk dał wolną rękę działaczom i nie będzie chciał mieć wpływu na szefów regionów. To są bajki. Tusk od początku jest zaangażowany w wybory wewnętrzne, bo chce mieć pewność, że szefami regionów zostaną ludzie, którzy się przeciwko niemu nie zbuntują. To minimum.

2. Ten o możliwościach frekwencyjnych PO: „Szklany sufit Tuska jest dziś zawieszony na około 30 procentach poparcia. I prawdopodobnie to jest maksymalny pułap, który może osiągnąć Platforma na czele z Donaldem.”

3. I ten nasz ulubiony: „Drugie zadanie Tuska: wchłonąć Kosiniaka i Hołownię.”

Czemu ten trzeci jest naszym the best? Ponieważ jeszcze wywiad z Piskorskim był ciepły, gdy odezwał Władek Kosiniak-Kamysz, zwany „Tygrysem”, który tak oto rzekł: „Nie wyobrażam sobie, żeby na naszą listę, na której będzie Klaudia Jachira, głosował tradycyjny elektorat PSL. Na miłość boską, niech ci, którzy to proponują, się opamiętają.”
Pawłowi Piskorskiemu radzimy odświeżyć wiedzę, bo rzeczywistość jest chyba nieco inna. Tusk już nie ma wpływu na doły partyjne, bo dwóch kandydatów oficjalnie poparł i tych dwóch w wyborach przepadło. Z najnowszego sondażu United Surveys wynika, że KO może liczyć na 23, 3%, czyli PO jeszcze mniej i to jest chyba max. A „Tygrysowi” nie po drodze z Jachirą, zatem o wchłonięciu PSL mowy być nie może.

Taką mamy rzeczywistość panie Pawle.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: wp.pl, polstanews.pl
photo by: