Gazeta czy Playboy

0

My dzisiaj trochę inaczej niż rozgorączkowane opozycyjne głowy. Nie będziemy pisali wprost o prezesie PKN ORLEN, bo przecież oni wiedzą lepiej i nie chcemy wpływać na ich dobre samopoczucie. Wystarczy dodać, że Gazeta Wyborcza robi dziś interes życia. Nasz graficzka uległa wczorajszym medialnym teazerom i poleciała do osiedlowego kiosku. Gdy już papierowe wydanie gazety Michnika miała w ręku kioskarz tubalnym głosem zaordynował: „5,99 się należy”. O nie! Pomyślała i oddała lekturę kioskarzowi. Włączył jej się kalkulator, ile za te 6 zeta mogłaby kupić: 6 kajzerek, półtorej paczki carrefourowego żółtego sera, 4 kostki twarożku fit, bo ona cały czas się odchudza, pół kilograma ulubionej kawy, 2 kilogramy bananów, 3 ulubione tabliczki czekolady z wiórkami kokosowymi. Ta czekolada też w ramach odchudzania.

Skoro graficzka odstąpiła od zakupu gazety, a jej preferencje polityczne są nam znane, to tym bardziej my skuzy nie nadwyrężymy swojego budżetu. To cena prawie, jak za Playboya, a treści zapewne dużo uboższe. Nie wydamy tej kasy także z innego względu. Naczelna jest na urlopie, a po powrocie nie wiemy czego się spodziewać, może obniżki płac i pogadanki o koniecznych oszczędnościach z powodu COVID-u. W Gazecie Wyborczej już zwalniają, mimo, że kaskę z tarczy łyknęli, może i paść na nas. Trzeba zatem wiedzę czerpać z internetu.

Pomijamy większość wpisów naszych opozycyjnych polityków, bo Ci ograniczają się do prt sc z Gazety Wyborczej. Jeden zaś przykuł naszą uwagę, to wpis szefa Nowoczesnej, który na twitterowym koncie nawołuje: „Pamiętajcie: nie tankujemy na Orlenie!”. Domyślamy się, że to nie jedyny antypolski wpis przy okazji publikacji Gazety Wyborczej, bo reaguje na to w punkt poseł Paweł Lisiecki z PiS i tak komentuje: „Wszystkim posłom opozycji, którzy nawołują, aby nie tankować na Orlenie, przypomnę, kiedy będą wnioskowali o pieniądze z budżetu Państwa na ich pomysły, aby o te środki zwrócili się do rządów państw, do których należały stacje, na których tankowali.”. Mogą się zdziwić posłowie opozycji, gdyby do takiej sytuacji, o której Lisicki pisze miało dojść. Pomoc tych stacji można było zaobserwować, gdy pandemia zapukała do polskich drzwi. O ile pamiętamy, stacje te pokazały Polakom środkowy palec, a ORLEN natychmiast postanowił pomóc m.in produkując płyn do dezynfekcji.

Już mieliśmy skończyć przegląd serwisów społecznościowych i po wiedzę udać się do telewizora bądź radia, ale zrezygnowaliśmy natrafiając na wpis Przemysława Szubartowicza, dziennikarza wspierającego opozycję. Żali się Szubartowicz na twitterowym koncie: „Różnica jest taka, że taśmy z Sowy leciały na bębnie we wszystkich stacjach, a taśmy Obajtka (i inne afery PiS) przemykają przez serwisy jak kometa, nie budząc powszechnego oburzenia, nie inspirując moralizatorskich komentarzy, nie wzniecając rumieńców u medialnych przyzwoitek.”. Szubartowicz zrobił za nas robotę, tylko jedno nas zastanawia o jakich aferach PiS mówi dziennikarz skoro nie ujawniają ich nawet stacje niesprzyjające, oględnie mówiąc, obozowi rządzącemu.

Taka to afera była. Oprócz kolejnych antypolskich wystąpień opozycji nic, co by mogło przyciągnąć naszą uwagę. No może oprócz tego, że na piwko z prezesem ORLENu chętnie byśmy się umówili.

Graficzce zaś gratulujemy przytomności umysłu. 6 zeta zaoszczędzone.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: