wtorek, 5 lipca, 2022
spot_img
More

    Najnowsze

    Głupota na sali sejmowej i głosy rozsądku społeczeństwa

    Gdy wczoraj siadaliśmy do naszych komputerów z myślą, że na spokojnie prześledzimy dyskusję przed ważnymi głosowaniami w polskim sejmie, nie przypuszczaliśmy, że diametralnie zmienimy stosunek do naszych parlamentarzystów. Oczywiście nie wszystkich, tych z opozycyjnej strony. Ich wizerunek w naszych oczach już był nadwątlony przez nieustanne skargi do Unii Europejskiej na Polskę. Przez ich nieustanne starania, by Polacy nie odczuli ulgi, gdy spłyną do Polski pieniądze z KPO.

    Wczorajszego dnia na Sali plenarnej widzieliśmy obrazki, jak z parlamentów trzeciego świata. Było buczenie, huczenie, skandowanie, zagłuszanie. Parlamentarzyści opozycji żądają od premiera wyjaśnień z mównicy sejmowej, a gdy ten stanie przed nimi, prześcigają się w chamstwie. Podobnie było już po wystąpieniu szefa rządu. Kosiniak-Kamysz w swoim wystąpieniu sugerował niedyspozycję psychiczną Morawieckiego i nie dziwimy się marszałek Witek, która Tygrysowi zwróciła uwagę, że od niego najmniej spodziewała się takich słów. Borys Budka sugerował, że Morawiecki jest winny aferze GetBack. Morawiecki oskarżany było o wszystkie plagi tego świata, zapewne dlatego, że to nie opozycja rządzi w Polsce. Słupki sondażowe utknęły na jednym poziomie, a Tygrysowi i reszcie pękają żyłki na czole. Może słupki by drgnęły, gdyby chcieli zrozumieć, że popisy chamstwa i antypolskości nie robią wrażenia na polskim społeczeństwie.

    Premierowi zarzucano także, że miał czelność kupić obligacje. No fakt, nie powinien. Jeśli zgromadził jakieś środki powinien je trzymać w skarpecie. Generalnie nie powinien niczego kupować. Nawet zakup skarpet mógłby sugerować jakąś nieprawidłowość, bo nie w tym sklepie, bo z małą domieszką czegoś tam, a na dodatek nie w tym numerze, który opozycja by sobie życzyła, no i co najważniejsze zakupił je zapewne po to, by trzymać w nich kasę.

    Nie jesteśmy jedynymi, którzy zniesmaczeni byli wczorajszymi występami opozycji na sali sejmowej. Mecenas Robert Smoktunowicz, jak głos rozsądku napisał na TT: „Towarzystwo niby światłe i wykształcone. Tymczasem drą ryje, że PMM korzystał z rzekomo poufnych informacji i kupował dostępne dla każdego obligacje skarbowe. Na świecie bardziej przejrzystego dla polityka sposobu lokowania prywatnego majątku nie ma! Miał spekulować na giełdzie?”. „Miał spekulować bitcoinem” – pytał pan Michał. „Nie ważne dla nich jak, ważne ,że ma i ,że mieć nie powinien. Jakby nie miał i chodziłby w trampkach a mieszkałby w m3 to też byłby powód tym razem do wyśmiewania. Taka jest plugawa opozycja.” „Bo w nich jest wszystko niby. Niby wykształcenie, niby praworządność, niby poselstwo, niby polskość.” – dodała do wpisu Smoktunowicza pani Janina.

    Naprawdę, nasza polska kultura parlamentarna spada na twarz. Wkrótce okupowanie mównicy będzie normą, a może dojdą bójki, jak w izraelskim Knesecie. Dobrze, że w przestrzeni publicznej można znaleźć głosy rozsądku.

    Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

    źródło: twitter.com

    photo: domena publiczna/twitter.com




    Najnowsze

    spot_imgspot_img

    Nie przegap