Humor na poniedziałek

0

Jeszcze do niedawna poniedziałek był dla nas takim dniem, który chcielibyśmy wykreślić z kalendarza. Poniedziałek skutecznie powodował, że już niedziela bywała nieudana. W niedzielny wieczór już myślami krążyliśmy wokół poniedziałku, kiedy trzeba udać się do tzw. „tyrki”. Dzisiaj po kilku tygodniach kwarantanny i zdalnej pracy, poniedziałku się doczekać nie możemy. Chaty posprzątane, seriale na Netflixie nadrobione, książki przeczytane, domowe Spa za nami, każdy pasjans rozwiązany. Jedna z koleżanek zakończyła także oglądanie wszystkich dostępnych odcinków archiwalnego teatru sensacji „Kobra”. Nudy gigantyczne, brak adrenaliny, że z lubością oczekujemy tego wcześniej uprzykrzonego poniedziałku.

W poniedziałek zaczyna się życie. Media, portale społecznościowe zaczynają się grzać. Krew w żyłach pobudzona. Siadamy zatem i my przed odbiorniki i laptopy i oddajemy się naszemu hobby, czyli śledzeniu wypowiedzi polityków i publicystów.

Dzisiejszy poniedziałek skradła kandydatka Kidawa-Błońska. Na profilu twitterowym pani poseł czytamy: „Nie można oddawać walkowerem demokracji. Nie można w jednym zdaniu mówić o poszanowaniu Konstytucji, a w drugim zachęcać do jej łamania. Kandydaci, którzy to robią, narażają życie Polaków i uwiarygodniają wyborcze oszustwo”. I wszystko byłoby dobrze, gdyby czytelnicy zrozumieli o co pani marszałek chodzi? Jeszcze do niedawna pani poseł zawieszała kampanię, dzisiaj chyba już jest w jej środku. Piszemy chyba, bo nic, a nic z tego wpisu nie zrozumieliśmy. Nie jesteśmy jednak jedyni. Poseł Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka Lewicy, pod postem pyta: „To pani jednak startuje?” Partia Razem także pyta: „To startuje, czy nie startuje?”. Mamy też głos posła Śmiszka, który chyba tak jak my ciężki miał weekend i pogubił się w meandrach myśli pani marszałek i tak skomentował powyższy wpis: : „Ktoś coś z tego rozumie?”

Dziś panią Kidawę-Błońską wziął na spytki Jarosław Kuźniar. Widać także skołowany niezdecydowaniem rozmówczyni dopytywał, czy weźmie udział w wyborach jako kandydatka na prezydentkę, czy też nie. Pani poseł dziarsko odpowiedziała: „mnie to pytanie śmieszy”. Widać nie tylko panią Małgorzatę śmieszy jej niezdecydowanie. Pod jej wpisem na portalu społecznościowym bowiem czytamy: „ Małgośka… wpadłam do ciebie… trochę się pośmiać… Pozdrów Borysa”.

Najważniejsze jest poczucie humoru. Zwłaszcza teraz, gdy rządzi pandemia i do śmiechu nam nie jest. Pochylamy się zatem nad troską pani marszałek o zdrowie Polaków, bo przecież śmiech to samo zdrowie. Każdy lekarz potwierdzi, że kilka sekund śmiechu dziennie wystarczy by dotlenić organizm. My po prześledzeniu wywiadów i wpisów pani marszałek czujemy się tak jakbyśmy przeszli kilka kilometrów po parku lub lesie, głęboko oddychając i usuwając kwarantannowe toksyny z organizmów.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, onet.pl
photo by: