Jak zostać świętym męczennikiem?

0

Jak zostać męczennikiem? Nic trudnego. Najpierw trzeba coś „przekręcić”, nie samemu w doborowym towarzystwie miliardera. Za zarobione pieniążki uwić sobie gniazdko-azyl w słonecznej Italii. Potem poskakać na marszach KOD-u. Następnie wziąć w obronę opozycyjnych, prominentnych polityków, ich synów i innych biznesmenów. W między czasie siedzieć na portalach społecznościowych satyrycznie komentując polityczną rzeczywistość i pisać listy, apele do rządzących. Jak Cię złapią na niecnym czynie, to zaapeluj za pomocą mediów społecznościowych, że jest to przykrywka dla odwrócenia uwagi np. od zarazy.

Tak niewiele wystarczy, a już Rzecznik Praw Obywatelskich będzie brał Cię w obronę i żądał podstaw zatrzymana, jak sam napisał na podstawie doniesień medialnych. Były premier Leszek Balcerowicz żąda ujawnienia „prokyratora” (pisownia oryginalna), który się pod decyzją o zatrzymaniu podpisał i krzyczy „Ujawnić!” Cezary Grabarczyk, prominentny polityk PO, połączy Twoje męczeństwo z innym męczennikiem, który nim został po „przekręceniu” wielu tysięcy Polaków. Dziennikarka Gazety Wyborczej, Dominika Wielowieyska będzie udostępniała, we wszystkich odsłonach, słowa Twojego obrońcy: „Co może być bardziej hańbiącego dla adwokata niż zatrzymanie go w gmachu sądu i skucie kajdankami? Niezależnie od tego, czy są jakiekolwiek podstawy faktyczne takiego działania, nie da się usprawiedliwić – o zatrzymaniu Romana Giertycha mówi mec. Jacek Dubois”, tak długo dopóki ktoś jej w komentarzu nie wyjaśni „Tak, może. Np. pranie brudnych pieniędzy.”. Sama zaś Gazeta Wyborcza o Twoim kumplu napisze, że jest konfratrem paulinów z Jasnej Góry, a to już prowadzi do Twojej świętości. No i najważniejszy obrońca Donald Tusk, który za pomocą mediów społecznościowych będzie udowadniał, że to nie ty „przekręciłeś”, a Ci, którzy złapali Cię na występku, mając twarde dowody.

Coś tam jeszcze przebrzydły diabeł komornik ma na Ciebie, zatem etap błogosławionego Cię ominie i za swoje męczeństwo od razu świętym zostaniesz.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: