Kampania z zębem

0

Cała Polska z zapartym tchem śledzi echa „afery pogryzieniowej”. Przypomnijmy: jeden z mieszkańców Milanówka twierdzi, że w 2018 roku Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, która od niedawna kieruje kampanią wyborczą Andrzeja Dudy, dotkliwie go pogryzła. Faule w polityce czy sporcie to nic nowego. Przypadki pogryzień zdarzają się rzadziej, więc sprawa wywołuje spore poruszenie i odbija się szerokim echem.

Wielu komentatorów pyta, czy pani Jolanta miała aktualne szczepienia. Temat ważny, bo inaczej pogryzionego mieszkańca Milanówka mogłaby czekać seria bolesnych zastrzyków. Pojawiają się też pytania, czy to jedyny przypadek pogryzienia mieszkańca przez panią Kieryłło. Zaniepokojonych uspokajamy. Ani policja, ani służby leśne więcej pogryzień na terenie Milanówka nie odnotowały, a o żadnym zagrożeniu epidemią też mowy być nie może.

Tymczasem liczni komentatorzy sceny politycznej i nie tylko prześcigają się w pomysłach, jak twórczo wykorzystać nową formę komunikacji polityków ze społeczeństwem. Pierwszy swój pomysł ogłosił na twitterze Radosław Sikorski. Jak pisze popularny Radek, nie zamierza już dożynać watahy. Teraz spróbuje ją zagryźć.

Wtóruje mu na facebooku Donald Tusk, który „nie lekceważy problemu”, bo – jak mówi – nie wiadomo, do jakiego stopnia ofiara została poharatana. Sam były premier wielokrotnie haratał i zamierza to robić dalej. Zresztą Tusk, który przez długi czas twierdził, ze dałby sobie rękę obciąć za swoich kolegów podsłuchanych u Sowy i przyjaciół, dziś odpowiada, że odgryźć by jej sobie nie dał.

Z kolei na Podkarpaciu odkryto miejscowość, w której PiS nie wygrało ostatnich wyborów. Komentując ten fakt podczas rozmowy o efektach programu 500+, minister Rafalska powiedziała, że tamtejsi mieszkańcy „gryzą rękę, która ich karmi”. Siedzący naprzeciw niej w studio Stefan Niesiołowski oświadczył z kolei, że wolałby gryźć szczaw i mirabelki, niż głosować na PiS.

Na kanwie tych wszystkich sporów najsensowniej wygląda propozycja przedstawicieli PKW, którzy zamierzają zaproponować zmiany w ordynacji wyborczej mające chronić wyborców przed pogryzieniami. Zdaniem przedstawicieli Komisji część czasu antenowego przydzielonego kandydatom na kampanię wyborczą powinno się spożytkować na debaty w oktagonie. W odróżnieniu od profesjonalnych walk, w tych gryzienie miałoby być dozwolone, a nawet mile widziane. Zdaniem przedstawicieli PKW, oglądalność walk byłaby wyższa niż samej kampanii, a wpływy z reklam mogłyby w sporej części pokryć koszty finansowania partii politycznych z budżetu.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność..

źródło własne
photo by pixabay.com