Knedliki i piwo a budżet europejski

0

Wszyscy dookoła o połączeniu mechanizmu praworządności z budżetem Unii Europejskiej, to dlaczego Cebula nie miałaby czegoś własnego dorzucić do tego koszyczka. O tym, że jest to niezgodne z traktatami wiedzą prawnicy Unii Europejskiej, były europoseł Paweł Piskorski, a nawet Donald Tusk. Weto Polski i Węgier to obrona suwerenności państw członkowskich. Wstępując do Unii Europejskiej Polacy był przekonani, że ta wspólnota ma być tylko gospodarcza. Pozostałe dziedziny życia miały pozostać wyłącznie w gestii danego państwa członkowskiego.

Jeśli teraz Polska zgodziłaby się na takie rozwiązanie mogłoby to być początkiem ustanawiania jednego organizmu europejskiego, w którym Polska byłaby jedynie województwem. Województwem, a może i gminą lub sołectwem z premierem w roli sołtysa Kierdziołka z Chrapkowic. Nie można takiego scenariusza lekceważyć, skoro nawet polscy politycy umniejszają rolę Polski w Europie, o czym świadczyć może nie tak dawny wpis posłanki Platformy Obywatelskiej, Gasiuk-Pihowicz na twitterowym koncie: „Porównywanie groźby weta Holandii do groźby polskiego weta to żart. Holandia płaci, więc wymaga. Nasz kraj z unijnej kasy więcej bierze niż dokłada – więc weto to nie jest zajmowanie stanowiska negocjacyjnego, ale strzał we własne kolano…”. W nieco innym duchu wypowiadał się doradca Strajku Kobiet, były współpracownik SB, Michał Boni: „Koledzy z różnych państw PE pytają mnie „co się z wami stało?! Kiedyś byliście reprezentantami naszych interesów. Dzisiaj odwracacie się plecami.”.

Dzisiaj w jednym z programów publicystycznych redaktor prowadzący pytał posła Koalicji Obywatelskiej, co oni by zrobili, gdyby to w trakcie ich rządów UE zastosowała podobny mechanizm warunkujący, niezgodny z ich linią prowadzenia polityki. Odpowiedzi nie uzyskał. Nas to nie dziwi, bo przypuśćmy co by było, gdyby prezydencji niemieckiej udało się przeforsować połączenie budżetu z mechanizmem praworządności. Czy doczekamy się mechanizmu warunkowości w stosunku do innych nacji? Na przykład w stosunku do Francuzów, gdy połączono by budżet z mechanizmem ekologicznym i zabroniono spożywać mieszkańcom znad Loary ślimaków i żab. Czy Bawarczycy zostaliby pozbawieni delektowania się piwem w przypadku połączenia budżetu z mechanizmem walki z alkoholizmem w Europie? A może Czesi zmuszeni by byli z rezygnacji z knedlików, gdyby jakaś prezydencja chciała połączyć budżet z mechanizmem walki z otyłością mieszkańców starego kontynentu?

Cebula popiera zatem veto Polski i Węgier, bo uwielbiamy zajadać się knedlikami popijając je złotym płynem, a ślimaki pozostawimy innym konsumentom.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: