Kobiety “na traktory”

0

Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Ta maksyma powinna pojawiać się w podpisach przy wizerunku już byłego wicepremiera Gowina. Czy pana już tylko posła Gowina złamali byli koledzy partyjni z PO? Na scenie politycznej widzieliśmy już różne zwroty akcji, zatem nie zdziwi nas powrót pana Jarka do Platformy, aby wzmacniać jej konserwatywne ramię. Jak rozumieć przypisaną sobie rolę bycia łącznikiem między obozem rządzącym, a opozycją? Jeśli będzie to funkcja donosiciela korespondencji, to misja może być udana. W innym wypadku, to praca godna Syzyfa.

W naszej redakcji króluje lobby kobiece. No chociażby Naczelna. Trzeba się babom poddać i pisać, jak sobie życzą. One zaś zadowolone są z propozycji odchodzącego premiera, aby na tym stanowisku zastąpiła go minister Jadwiga Emilewicz. Z uwagi na jej przyszłą funkcję jest duża szansa, że posłanka Kidawa-Błońska nauczy się prawidłowo wymieniać jej nazwisko, bo do tej pory w jej umyśle funkcjonowała jako Emilianowicz. Prawdopodobna nowa pani wicepremier, to malutka, ale dziarska babka i już na pierwszej konferencji prasowej pokazuje swoim kolegom, że wzrost o niczym nie świadczy. Szybko przypomniała opozycji, że za nic mają opinie autorytetów takich, jak profesor Zoll, który mówi, że w naszym wypadku najlepszym rozwiązaniem jest zmiana w konstytucji i wybory za dwa lata. Opozycja chce tych wyborów na jesieni, a przecież pani Kidawa podczas wideokonferencji z samorządowcami zapowiedziała powrót epidemii na jesieni. Premier Gowin określić się nie chciał. Trzymał się, jak kierownicy, swojego pomysłu dotyczącego wyborów zapomniawszy, że wybory korespondencyjne miał w swoim programie. Minister Emilewicz się nie boi wrogich mediów i pokrętnych wypowiedzi posłów opozycji. Krótko twierdzi: Korespondencyjnie, jak najbardziej tak.

Naszym redakcyjnym babkom gęby się śmieją od ucha do ucha. No nareszcie kobiety biorą się do rządzenia. Przypominają, że w momencie, gdy padła decyzja o ewentualnych zmianach w konstytucji i wyborach za dwa lata inna kobieta, jako pierwsza zabrała głos. Głosem bowiem PiS była jego rzeczniczka Anita Czerwińska, która w imieniu swoich kolegów partyjnych poinformowała, o aprobacie tego ugrupowania dla pomysłu Porozumienia.

Kobiety jak wiadomo mają więcej empatii. Możemy zatem liczyć, że z troską podchodzą do wyrażanych opinii. Z troską o społeczeństwo. Jeśli zatem one będą decydowały o tym kiedy i jak odbędą się wybory, to możemy być spokojni.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło:  twitter.com, wp.pl
photo by: