Konkurs na bojkot

0

Chcielibyśmy przeprosić sztab pani marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej „prawdziwej Prezydent”. Oj wylało się tutaj checheszków na pracowników sztabu za ich nieudolność i ośmieszanie ówczesnej kandydatki na prezydentkę. Dziś „czapki z głów” przed panem Arłukowiczem i resztą, bo sztab kandydata Trzaskowskiego, znacznie skuteczniejszy jest w kompromitacji swojego kandydata. Być może, tego stwierdzić z pewnością nie możemy, w Platformie Obywatelskiej trwa konkurs na najgorszy sztab wyborczy. Jeśli tak jest, to sztab Trzaskowskiego już na najwyższym stopniu „pudła”.

Oczywiście nazwisk najbliższych współpracowników możemy się jedynie domyślać, gdyż skład sztabu owiany jest tajemnicą. Pewnym jest jego szef Cezary Tomczyk, który już na początku kampanii kandydata dublera, wsławił się krzyczeniem z megafonu wprost do ucha dziennikarza, który nie jest zatrudniony przez żadną z komercyjnych stacji. Możemy przypuszczać, że w sztabie jest miejsce dla posła Nitrasa, który własną piersią chroni dostępu do kandydata, wyrywa trąbki, straszy przechodniów z dziećmi i na czymś chodzi, na czymś, co chyba już zaczęło mu szkodzić. A propos „chodzenia”, to w bliskości kandydata można dostrzec Sławomira Nowaka, ministra od zegarków. Jego pomoc, to zapewne planowanie czasu spotkań i konferencji prasowych. Gdybyśmy mieli tajemną wiedzę w sprawie składu sztabu, to zapewne moglibyśmy też wypatrzeć w nim posła, sekretarza PO Marcina Kierwińskiego.

Obojętnie, kto zasiada w tym szacownym gremium, to akcją „bojkot” prześcignęli akcję „bojkot” pani marszałek Kidawy. Tym razem chodzi o debatę. Najpierw zasugerowali Trzaskowskiemu, by ogłosił likwidację mediów publicznych. Po debacie I tury najpierw odtrąbili zwycięstwo swojego kandydata, a ich wpisy na portalach społecznościowych, pojawiły się zanim debata się skończyła, by wkrótce twierdzić, że debata była ustawiona pod urzędującego prezydenta i Trzaskowski nie mógł rozwinąć skrzydeł. Gdy w trakcie kampanii II tury TVP zaprosiła Trzaskowskiego na debatę w Końskich, sztab kandydata wymyślił jej bojkot (skąd to znamy) i zorganizował konferencję prasową dla dziennikarzy z Warszawy w Lesznie. Gdy okazało się z badań, że Polacy bojkotu debaty nie zrozumieli, to sztabowcy Trzaskowskiego wzywają do debaty. Wzywa Tomczyk, Kierwiński. Istna karuzela.

Debaty zapewne nie będzie, ale my już wiemy, że na bojkotowanie, sztaby Platformy Obywatelskiej mogą mieć już wyłączność. Jaki bojkot wymyślą po wyborach, tego jeszcze nie wiemy, ale domyślać się możemy, że jeszcze jest kilku niedoszłych sztabowców PO, którzy tylko marzą, aby bojkotową pałeczkę przejąć od ludzi Trzaskowskiego.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: