Korepetycje w parlamencie

0

Redakcją naszą rządzą graficy. Trwa to już drugą kadencję. Gdy my ślęczymy nad tekstami, wykonujemy polecenia Naczelnej i tkwimy przed wszelkimi odbiornikami wsłuchując się w polityków, oni kąpią się w wiosennym słońcu, pochłaniają karkówki i kiełbasy z grilla i ani myślą opracowywać nasze teksty. Taki już nasz niesprawiedliwy los.

Jednak to się wkrótce skończy. Po ostatnich wyczynach naszych posłów, które śledziliśmy na bieżąco podjęliśmy zobowiązanie. Na kolejnej kolaudacji zwieramy szyki i pokażemy im gdzie raki zimują. Jako skrupulatni obserwatorzy sejmowych podrygów już wiemy, jak imć mości grafików wyprowadzić z równowagi. Jak tylko zaczną chwalić się przed Naczelną swoimi wynikami my zaczniemy buczeć i pokrzykiwać. Oczywiście nic zrozumiałego i merytorycznego. Po co sobie głowę takimi fanaberiami zaprzątać. Ważne żeby Naczelna i pozostałe działy redakcji zrozumieli, że tylko my mamy rację.

Zapewne wyprowadzimy z równowagi szefową grafików, która jak dotąd była cierpliwa i nie reagowała na nasze liczne zaczepki. Pewnie nam coś odpyskuje, a to będzie nasza pożywka do wytoczenia ciężkich dział. Przygotowujemy się do potyczki słownej korzystając z archiwum i newsów internetowych. Zgromadziliśmy już liczne podpowiedzi od „mistrzów elegancji”, czyli polityków PO. Tak więc, gdy tylko nadarzy się okazja zapowiemy dorżnięcie watahy grafików, zapewnimy Naczelną, że na nich łopatka to za mało, trzeba baseballa, a w związku z tym będziemy walili przeciwnika dechą w łeb, żeby upomnieć się o swoje.

Liczymy się z konsekwencjami. Spokojna dotychczas szefowa grafików zapewne nazwie nas chamską hołotą. Odbierzemy tę inwektywę, jako komplement, bowiem hołota znaczeń ma kilka m.in. są to ludzie biedni, a takimi my się czujemy znosząc współpracę z działem grafiki. Nie obrazimy się także, gdyż jej nadpobudliwość będzie konsekwencją naszych wcześniejszych działań.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: wpolityce.pl, sejm.gov.pl
photo by: