Kościół nie, sądy tak

0

Żona kandydata Trzaskowskiego od kilku dni mocno zaangażowała się w kampanię męża. Pani Małgorzata Trzaskowska została wezwana przez męża do boju. Tak, tak, nasz koncyliacyjny kandydat, zaprosił żonę do walecznego tanga. Nie musiał swej połówki długo namawiać. Pani Małgosia ruszyła zatem do walki o stołek dla mężusia.

Skoro stanęła do boju, to aktywne media wzięły panią Małgosię na spytki. Zapytały miedzy innymi o stosunek do kościoła. Kościół żonę kandydata rozczarował. Rozczarowanie to wiąże się z jego biernością w trakcie sporu o sądy. Hm, pani Małgoniu chcielibyśmy podpowiedzieć, że w doktrynie kościoła nic o sądach nie ma oprócz tego ostatecznego. W polityczny spór, nie mający nic wspólnego z nauką kościoła, trudno spodziewać się, że tenże będzie się angażował. Skoro jednak mieni się pani być aktywną Pierwszą Damą, to może uda się pani zwołać jakiś sobór i do prawa kanonicznego dodać polskie sądy. Może nawet spreparować w nim zapis, że Prezesem Trybunału Konstytucyjnego będzie Papież, Prezesem Sądu Najwyższego Nuncjusz Apostolski, a Prokuratorem Generalnym Prymas Polski. Piąstki za panią w tej sprawie trzymamy.

Kandydacka żona zagajona też został a lekcje religii pociech państwa Trzaskowskich. Otóż o związku z kościołem młody narybek Trzaskowskich zdecyduje sam. To takie nowoczesne wychowanie, ale zgodne z zasadą „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. „Gdyby ludzie przestrzegali tej reguły, nie mielibyśmy tyle hejtu i przemocy” – twierdzi pani Małgorzata. Mamy zatem nadzieję, że dzieci zwrócą rodzicom uwagę na hejt, który wylewa się na urzędującego prezydenta za zgodą tatusia i mamy od cioć i wujków z PO.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, onet.pl
photo by: