Ksiądz Isakowicz-Zaleski apeluje do przyjaciół

0

Ksiądz Isakowicz-Zaleski na swoim twitterowym koncie zapewnił, że weźmie udział w II turze wyborów i zagłosuje na urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę. Równocześnie zaapelował do swoich znajomych i przyjaciół, aby także udzielili wsparcia prezydentowi ubiegającemu się o reelekcję. Przypomniał też stosunek Dudy do kwestii Ukraińskich.

Czytając ten wpis przypomniało nam się pewne zdarzenie. Jednak zaczniemy od tyłu. Od tej kampanijnej rzeczywistości. Otóż na wiecu wyborczym w Olsztynie Rafał Trzaskowski zwrócił się do mniejszości Ukraińskiej: „Chciałbym jasno powiedzieć ukraińskiej mniejszości „Prywit” i chcę powiedzieć „Diakuju”. Przede wszystkim za waszą cierpliwość, za to, że jesteście z nami. I wam wszystkim powiem jedno: my nie damy się podzielić, dlatego że my wszyscy jesteśmy obywatelami naszej ojczyzny i naszego kraju. Nie pozwolę nas podzielić.”

Prawda, że piękne słowa? Takie za serce chwytające. Można by w nie uwierzyć, gdyby nie pewien fakt z 2015 roku. kiedy kandydat Trzaskowski był wiceministrem spraw zagranicznych.Głośna była wtedy sprawa sprowadzenia do Polski grupy kilkudziesięciu Polaków z Mariupola. Ludzie Ci czuli się zagrożeni, bali się o swoje życie, dlatego zadeklarowali chęć wyjazdu do Polski. Liczyli także na pomoc polskiego rządu. Wtedy polskie MSZ postanowiło grać na zwłokę. W desperacji nasi rodacy z Ukrainy zwrócili się do państwa polskiego na piśmie, gwarantując że mogą chociażby sprzątać ulice. Rozczarowanie ich było ogromne, bo w tym samym czasie polskie władze koncentrowały się na przyjmowaniu do Polski uchodźców z Afryki i Bliskiego wschodu. W sprawie Polaków z Mariupola zabrał głos wiceminister Trzaskowski i stwierdził, że sytuacja w Mariupolu jest stabilna i tamtejszym Polakom nic nie zagraża. Dodał, że do tematu będzie można wrócić, ale dopiero wówczas, gdy „sytuacja ulegnie zmianie”, czyli dopiero w razie ofensywy ze strony separatystów lub eskalacji konfliktu przez oddziały ukraińskie. Panu ministrowi Trzaskowskiemu bardziej zależało na Kijowie niż własnych rodakach. W trakcie audycji radiowej mówił: „Chcemy wzmacniać państwowość ukraińską. Jeżeli powiemy, że wszyscy Polacy z terytorium suwerennej Ukrainy, tam gdzie Ukraina kontroluje dane terytorium, mogą przyjechać do Polski, to w pewnym sensie będziemy podważać to, czy Ukraina jest silnym, demokratycznym państwem”.

Jasnym jest dla nas, że los uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu dla Trzaskowskiego zawsze był priorytetem, bo tak życzył sobie Donald Tusk i Angela Merkel. Niebezpieczeństwo utraty życia przez Polaków z Mariupola miał za nic, bo liczyły się stosunki dyplomatyczne z Ukrainą.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, kresy.pl
photo by: