“Kszcimamy kszciuki”

0

Od kilku dni po internetach chodzi spot, w którym merowie różnych europejskich miast zachwalają kandydata Trzaskowskiego. W tym samym czasie po tych samych internetach kłębią się wpisy, jakoby Prezydent Duda poprzez przyjęcie zaproszenia do Białego Domu, wykorzystywał spotkanie z Trumpem do robienia kampanii. Nawet jeśli obaj panowie w ten sposób chcą wpłynąć na wynik wyborów, to należałoby się zastanowić, jakie konsekwencje mogą być dla Polski, gdy jeden z nich zostanie prezydentem z godnym siebie poparciem.

Duda spotykając się z Trumpem zapewnił zwiększenie wojsk amerykańskich do wzmocnienia wschodniej granicy polskiej. Otrzymał zapewnienie, że jeśli w Stanach Zjednoczonych pojawi się szczepionka na COVID 19, to Polska otrzyma ją jak jedno z pierwszych państw. Zaledwie kilka minut po przylocie spotkał się z przedsiębiorcami amerykańskimi, którzy chcą inwestować w Polsce i chwalą Tarczę Antykryzysową. Doprowadził do deklaracji o współpracy energetycznej z dofinansowaniem na kwotę 100 milionów dolarów.

Pani Mer Paryża „cima ktiuki” za Rafała. Może zatem Polacy będą mieli zniżkę na oglądanie panoramy Paryża z Wieży Eiffla. Włodarz Pragi „derży palce”, będą zatem kartki na darmowe knedliki na Vaclavskich Namesti. Mediolan i „trzcimamy kciuty” jest szansa zatem, że pokazy mody będziemy mieli na żywo z Mediolanu, w nowej telewizji publicznej, którą nam kandydat Trzaskowski obiecuje. „Kszcimamy kciuki” prosto z Sofii i każda Polka będzie mogła się spryskać olejkiem różanym, pod warunkiem, że nie wsiądzie do pojazdu komunikacji miejskiej w szczycie. Mer Stambułu zapewni wszystkim polskim panom darmowe filmy z tańcem brzucha, a paniom niekończące się seriale w tej samej polskiej telewizji publicznej. Ze Sztokholmu możemy spodziewać się dostaw świeżych śledzików pod polską zimną wódeczkę.

Choć perspektywa współpracy Trzaskowskiego z popierającymi go merami jest bardzo kusząca, to jednak chyba wolimy nudnego Dudę, którego relacje z amerykańskim prezydentem zapewnią nam spokój ze wschodu, aby kolejny mer, tym razem Moskwy nie zmusił nas do trzymania rąk w górze.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: