mBank: Świąt nie będzie. Krótka historia jak bank wydymał mnie, żonę i córkę.

10
19304
źródło pixabay.com(CC0)/canva.com/mbank.pl

W małej wiosce o nazwie Pruszków trwają przygotowania do Bożego Narodzenia. Rodzina Kamila nie mogła spodziewać się, że jest na świecie taki mBank, który zrobi wszystko, by je zniszczyć!

Historię warto rozpocząć od tego, że Kamil oprócz pisania bzdur na tym portalu, pracuje zawodowo i prowadzi niewielką, rodzinną agencję interaktywną. Aby zabezpieczyć płynność finansową, postanowił skontaktować się z konsultantem mBanku, który doradził jak zabezpieczyć środki rodziny. Nie tylko na święta!

Kamil, dzięki uprzejmości konsultanta postanowił zadzierżawić od mBanku – Debit Virtual Card. Działanie miało być proste. Z RORu przelewane są pieniądze na w/w kartę i dopiero przelane na nią środki, służą do płacenia za usługi.

Kamil jeździł Uberem, płacił za reklamy na Facebooku, VK.com oraz Adwordsy. Kupował przez internet. Rezerwował hotele. Wszystko szybko, bezpiecznie i bez problemu. Zawsze z ominięciem środków leżących na RORze.

Dwa dni przed Bożym Narodzeniem, mBank postanowił Kamilowi zepsuć święta. Za wszelką cenę! Transakcję za zakup rubli (02.12.2016 roku), postanowiono rozliczyć ponownie (19.12.2016 roku). Na dodatek nie zrobiono debetu na karcie wirtualnej, a na podstawowym RORze. Tym RORze, który bezpieczny miał być od błędów bankowych.

Dzięki całej akcji, Kamil oraz jego rodzina zostali z saldem minusowym 40 pln. Nie zdążą już wypłacić pieniędzy z konta firmowego (współpracują z fundacją startupową). Nie zapłacą jutro za kuriera, który ma prezent dla jego córki. Na szczęście coś go tknęło i wyciągnął z bankomatu 100 pln. Starczy na paliwo, jadąc do rodziców na święta.

Kamil nigdy nie pożycza od nikogo kasy. Da sobie radę nawet bez płynności finansowej. Biorąc pod uwagę, że konsultantka mBanku powiedziała, że nie potrafi pomóc w takiej sytuacji, rodzina Kamila zmuszona jest czekać na rozpatrzenie reklamacji. Błąd mBanku, Kamilowej rodziny problem.

A wiecie drodzy czytelnicy co jest najbardziej wkurwiające? Na wirtualną kartę przelali dzisiaj pieniądze, aby zapłacić za Netflixa. A tak co by z ciężarną żoną obejrzeć sobie jakieś komedyjki, piekąc pierniczki i przygotowując śledzie.

Mimo, że są tam środki, które wystarczyłyby na zapłatę za platformę telewizyjną – NIE MOŻNA ICH UŻYĆ. Na RORze jest debet (- 40 pln), którego nie ma prawa według regulaminu mieć rodzina Kamila, więc zablokowano im wszystkie transakcje…

Drogi mBanku. To pierwsze Święta Bożego Narodzenia ich najmłodszej córki. I fakt, że Wasza konsultantka nie potrafi powiedzieć, nawet „przepraszam za niedogodności” świadczy o Waszym poziomie.

Ciekawe czy po napisaniu tego artykułu coś się zmieni…

 

Niestety, ale to prawda.

 


 

Sprawa został wyjaśniona. Bank wydawcy karty przesłał do mBanku prośbę o powtórne obciążenie. Ponieważ nie ma jak weryfikować wszystkich zgłoszeń, hajs zniknął z konta.

To, że sprawa wydarzyła się przed Świętami Bożego Narodzenia to oczywiście czysty przypadek 🙂

Tutaj chciałbym bardzo podziękować Wykopowiczom, Czytelnikom, Fanom The Onion Daily, Osobie z mBanku, która postarała się sprawę załatwić pomijając standardowy czas reklamacyjny oraz… Zespołowi FastTony.es a w szczególności Danielowi Kędzierskiemu który zaoferował pomoc finansową, cateringową, duchową i jakąkolwiek inną. Daniel! Jesteś Gościem 🙂