wtorek, 5 lipca, 2022
spot_img
More

    Najnowsze

    Na końcu nie rzepka a luksusowa motorówka. Zakupy za pół bańki warszawskiej Straży Miejskiej

    “Mruczek za wnuczka,
    Wnuczek za babcię,
    Babcia za dziadka,
    Dziadek za rzepkę,
    A na przyczepkę
    Kawka za żabkę
    Bo na tę rzepkę
    Też miała chrapkę.

    Tak się zawzięli,
    Tak się nadęli,
    Ze nagle rzepkę
    Trrrach!! – wyciągnęli!”

    Tak mniej więcej wyglądała nasza dzisiejsza praca. W myśl wiersza Tuwima „Rzepka”. Zaczęło się od wpisu Jana Mencwla na twitterowym koncie, który napisała o hipokryzji demokratów z Platformy Obywatelskiej. Złapaliśmy się tego wpisu i za sprawą dołączonego do niego linku trafiliśmy na stronę Radia Kolor. Tam przeczytaliśmy list do słuchaczy radia, w którym podniesiona była sprawa trudnych pytań, zadawanych przez dziennikarza prezydentowi Warszawy Rafałowi Trzaskowskiemu. Pytania o aferę w stołecznej Straży Miejskiej. Złapaliśmy się tej informacji i zaczęliśmy szukać w internecie o co z tą Strażą Miejską chodzi. Tak dotarliśmy do wyciągnięcia na wierzch tej przysłowiowej „rzepki”.

    Jak donosi portal „TVN Warszawa” afera dotyczyła zakupu motorówki za „pół bańki” (dla niewtajemniczonych to kwota połowy miliona). Zanim dojdziemy do samego zakupu, to warto odnotować fakt, że za tym luksusowym zakupem stał ówczesny (dzisiaj się zmienił) Komendant Straży Miejskiej. Tymże komendantem był były kierowca Hanny Gronkiewicz-Waltz. Trzeba przyznać, że pan ten zrobił oszałamiającą karierę. Zza kółka na szefa mundurowych warszawskich struktur. Przypomniała nam się inna spektakularna kariera byłego kierowcy Lecha Wałęsy. Morał z tego jest taki, że warto być kierowcą jakiegoś prominenta.

    Wracając do motorówki. Przetarg na nią został ogłoszony w listopadzie ubiegłego roku. Zgłosiła się jedna firma i przetarg wygrała. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że szczegółowy przepis zakupu dołączony do warunków przetargu był skopiowany ze strony producenta, czyli szczęśliwego wygranego. Luksusowa motorówka zapewne była zakupiona by ścigać wędkarzy bez karty wędkarskiej, którzy w ściekach płynących Wisłą nielegalne zarzucając wędkę.

    Aferę wykryli warszawscy aktywiści i dziwili się, że w strukturze, w której jest 300 wakatów, zarobki niskie, a walka z niewłaściwym parkowaniem niezadowalająca kupuje się luksusową motorówkę. Pan Trzaskowski płacze, gdzie tylko może, że forsy w kasie miasta brak, a jednocześnie podległa mu jednostka dokonuje luksusowych zakupów. Kilka dni temu Rafał Trzaskowski opublikował zdjęcie na łódce i zastanawiamy się, czy była to ta wyżej wzmiankowana, a wtedy zakup Straży Miejskiej jest uzasadniony. Na czymś i gdzieś mer stolicy musi wypoczywać.

    Morał z tego jest taki. Gdyby pan Trzaskowski i jego rzeczniczka nie utrudniali wzięcia udziału w konferencji prasowej, to Radio Kolor nie napisałoby do swoich słuchaczy listu, Jan Mencwel by tego nie skomentował na TT, a my pewnie do dziś żylibyśmy w błogiej nieświadomości, że warszawska Straż Miejska pławi się w luksusach.

    Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

    źródło: twitter.com, radio kolor, tvn warszawa

    photo: domena publiczna/theoniondaily

    Najnowsze

    spot_imgspot_img

    Nie przegap