“Nad wszystkim czuwa gospodarz domu…”

0

Gdy niemalże przed rokiem pisaliśmy felieton o królu Jakubie I Lewicki, Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorze Zabytków nie przypuszczaliśmy, że dziś będziemy płonąć ze wstydu. Cebulowe łzy kompromitacji leją się po naszych policzkach i bijemy się w piersi, bo nie mieliśmy pełnej wiedzy przed rokiem. Dziś musimy przyznać się do naszego dyletanctwa i walnąć się w pierś.

Gdy przed rokiem pisaliśmy, że król Lewicki bywa od czasu do czasu w kierowanym przez niego urzędzie, opieraliśmy się na “zeznaniach” zaprzyjaźnionej z redakcją pracownicy urzędu. Zapewne ona także nie zdawała sobie sprawy, jaki jest prawdziwy powód absencji szefa. Zagadkę rozwiązał redaktor Piotr Nisztor, który we wczorajszym Tygodniku Gazety Polskiej napisał tekst o nieruchomościach, których posiadaczem jest Lewicki. No i jak tu żądać od króla Jakuba, by zajmował się pracą w administracji, jak on musi zadbać o swój majątek.

Administrowanie nieruchomościami, to zajęcie wyczerpujące, zwłaszcza jak są położone od Wybrzeża po Dolny Śląsk. Żeby ściągnąć komorne, przykręcić zaworek, gdy cieknie, zatkać rurę gdy pęknie, umyć szybki w oknach trzeba dysponować czasem, zatem po co tracić czas na zbędne urzędniczenie. Od tego król ma przecież wasali. Uzyskali stosowne pełnomocnictwa to niech się wykażą przed wiecznie czegoś oczekującymi interesantami.

Jak nie dbać o majątek, który zakupiony został z lichej pensji pracownika naukowego. Ile kromek suchego chleba trzeba było zjeść, marząc o kiełbasie lub choćby salcesonie, gdy się miało kilka kredytów do spłacenia. No i teraz to zostawić bez nadzoru? Część z nich znajduje się w budynkach historycznych, zatem czynności wynikające z zakresu obowiązków, którymi jest ochrona zabytków są wykonywane.

Dla nas absencja w pracy Jakuba Lewickiego jest już uzasadniona. Niestety musimy jednak wprowadzić korektę w tytułach. Już nie król Jakub I Lewicki, a po prostu, zwyczajnie, po ludzku Cieć Kuba. Może i jemu wdzięczny lokator kiedyś zaśpiewa:
“Nad wszystkim czuwa gospodarz domu
Nie da on krzywdy zrobić nikomu”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: gazetapolska.pl
photo by: