Nasza “klasa” polityczna

0

Franciszek Sterczewski, poseł Koalicji Obywatelskiej zapracował na miano Franusia. Najpierw został skarcony jak przedszkolak przez swoich kolegów, gdy próbował i guru Donalda Tuska wysłać na warszawską patelnię z ulotkami. Obecnie z Franusia rży cały internet, a to za sprawą jego szarży z reklamówką na granicy polsko-białoruskiej.

Nasze mięśnie brzucha rozćwiczył dzisiaj tweet oznaczony zdjęciem biegnącego Starczewskiego i opisem, jakoby sprint naszego posła wyglądał tak, jakby żona kazała mu wyrzucić śmieci, gdy za chwilkę najważniejszy moment meczu piłki nożnej w TV.
Nie było do śmiechu zaś wiceprezydentowi Białegostoku, Zbigniewowi Nikitorowiczowi, który w 2019 roku był kandydatem PO na senatora. Ten na twitterowym koncie napisał: „Franek, dzieciaku, przestań lansować się na ludzkim nieszczęściu o odgrywać drugoplanową rólkę w teatrzyku Łukaszenki. Załóż trampki i wracaj do Poznania.” Widać w kręgach Platformy Obywatelskiej znajdują się jacyś rozumni ludzie, bo im dłużej Jachiry i Sterczewskie będą na granicy, tym lepsze kino będzie miał Łukaszenka. Ten pewnie siedzi przed TV, wcina popcorn i zatacza się ze śmiechu z naszej klasy politycznej.

No dobrze, dajmy spokój Franusiowi. Na granicę wjechały działa w postaci większego kalibru. Na granicy bowiem pojawiła się Marta Lempart. Drżyj Łukaszenka.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: m.fronda.pl
photo by: