Nowoczesność po warszawsku

0

Czym sobie Warszawiacy zasłużyli na takiego geniusza, który włada ich miastem? Jesteśmy niegodni tego rewolucyjnego umysłu, który Warszawę wprowadza w XXII wiek omijając kolejne dekady XXI wieku. Wszystko to zapewne za sprawą księgozbioru. W nim książki o tematyce science-fiction skąd nasz mer czerpie nowatorskie pomysły.

Była już strefa relaksu składająca się głównie z palet, której nie docenił staroświecki lud Warszawy. Niewdzięczni Warszawiacy odrzucili awangardowy pomysł Trzaskowskiego domagając się odpoczynku na tradycyjnych ławkach.

Podwyżki cen za nieczystości też warszawski motłoch nie zrozumiał. Przecież tu nie o śmieci chodzi tylko o oszczędność wody. Wisła wysycha, co prezydent stolicy miał okazję zaobserwować na plaży, którą zorganizował na Białołęce. Plaża krótko funkcjonowała, bo okazało się, że nie była uzgodniona z Wodami Polskimi, ale czas na niej spędzony uświadomił, że trzeba podnieść stawkę za śmieci, a poziom wody się wyrówna. Jak się komuś nie podoba, to przecież prysznic może wziąć w Berlinie, będzie taniej.

Teraz Trzaskowski unowocześnia komunikację miejską wraz ze swoim genialnym zastępcą Robertem Soszyńskim. Na stacjach metra, przystankach i pojazdach rozlepione zostały kody QR, które mają aktywować bilet kupione przez aplikację na smartfony. Warszawiakom spodobały się najbardziej te w pojazdach. Tak komentują ten prekursorski pomysł na portalach społecznościowych: „2 tygodnie temu kupiłem dwa bilety w skycash obu mi się nie udało skasować (bilety dalej do wykorzystania) i w sumie to przejechałem na gapę takie to usprawnienie…” Jazda na gapę przez niemożliwość skasowania biletu jest takim bonusem za podwyżkę śmieci.

Nowatorskiego pomysłu Trzaskowskiego nie rozumie też redaktor Konrad Piasecki z TVN24 i apeluje na TT: „Droga Warszawo, zróbcie coś z tym systemem kasowania biletów! Czemu możliwość skanowania kodu zawiesza się na trzy minuty, po pierwszej, nieudanej próbie? Czemu nie można kasować biletów także tak, jak dotąd. Komu i dlaczego to przeszkadzało. Panie Redaktorze! Jedź Pan na gapę i odlicz te 3,40 od rachunku za wywóz nieczystości. Szybko okaże się, że jesteś Pan na plusie.

Nowy pomysł Trzaskowskiego może skończyć się fiaskiem, bo Warszawiacy nie są przygotowani na jego postępowość i przyspieszenie biegu czasu. Już uruchomili zbieranie podpisów pod petycją o powrót do średniowiecza, czyli przedrewolucyjnej możliwości kasowania biletów. Nie zachęca ich nawet możliwość oszczędności poprzez jeżdżenie na gapę i podniesienia adrenalinki w oczekiwaniu na Pana „kanara”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by:twitter.com