Pani Kasia z Bolta

0

Nasza Naczelna preferuje jeżdżenie taksówką jednej z warszawskich korporacji. My nędznie opłacani musimy korzystać z Ubera, w którym kierowcy pochodzą zza naszej wschodniej granicy. W większości z kraju, który pretenduje do wejścia do Unii Europejskiej. Nasze graficzki chcąc podkreślić swoje ubóstwo preferują Bolta. Zdecydowanie najlepiej się ustawiły, bo tajemnicza pani Kasia z Bolta, co chwilę informuje je o kolejnych przejazdach premiowanych. Te jednak narzekają, bo kierowcy z Bolta, to w większości Ci, którzy nielegalnie przechodzą przez białorusko-polską granicę, mają imiona, które nie mieszczą się w jednej linijce i nie władają żadnym językiem, zatem o plotkach mowy być nie może.

Graficzki się martwią szczelnością naszych granic. Od chwili wprowadzenia Stanu Wyjątkowego Kasia z Bolta zamilkła. Pocieszamy je, że jest szansa, że pani Kasia włączyła się osobiście w przemyt i taranując zasieki stawiane przez wojsko na granicy dba o to, by nasze panie nie musiały czekać zbyt długo na kierowcę, a premiowane przejazdy były nadal aktualne.

Niektórzy zasieki nielegalnie likwidują, niektórzy nowe stawiają. Tak jak wczoraj przed sejmem, gdzie kilku obrońców wolności na polskich granicach oplotło się drutem. Spletli się, ale nie zapomnieli o dobrych manierach. Porzucali żelazne okowy, by towarzyszyć naszym posłom w powrocie do domu. Bezpiecznym powrocie. Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS pisze na TT: „Z Sejmu na przystanek odprowadzała mnie właśnie zagrzewana przez Kramka grupka, krzycząca o mordercach i krwi na rękach. Ten człowiek robi to cynicznie, gra w grę Łukaszenki i na jego korzyść – szkoda, że są ludzie, może o dobrych intencjach, którzy łapią się na jego manipulacje.”

Panie Rzeczniku prosimy się nie martwić. Być może ta garstka nie „gra w grę Łukaszenki”, a chce dopomóc korporacji Bolt, by mógł pan także z niej korzystać i cieszyć się wiecznymi premiami. Tak samo jak nasze graficzki. Pani Kasia pozdrawia.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: