Patriotyczny gest

0
Warszawa, 09.11.2020. Przedstawiciele Stowarzyszenia Marsz Niepodleg³oœci Robert B¹kiewicz (2P), Witold Tumanowicz (P), Tomasz Kalinowski (L) i Mateusz Marzoch (2L) podczas konferencji prasowej przy pomniku powstañczym na rondzie Dmowskiego w Warszawie, 9 bm. nt. formu³y, w jakiej odbêdzie siê tegoroczny Marsz Niepodleg³oœci. (aldg) PAP/Radek Pietruszka

Redakcja „Cebuli” mieści się na trasie „przejazdu” wczorajszego Marszu Niepodległości. Nic by nie było w tym dziwnego, gdyby nie strach o to, czy miejscówka przetrwała? My co prawda świadczymy zdalną pracę. Jesteśmy tak rozleniwieni, że perspektywa przejażdżki międzygalaktycznej na trasie łóżko – niewygodny fotel przy pracowniczym biurku, budzi lęki graniczące z depresją. Jednak jakiś sentyment do biura w nas jeszcze drzemie. Wszystko przez nasze graficzki.

Graficzki na parapecie w swoim oknie postanowiły postawić kwiatki. Nic bardziej niemądrego. Przecież te kwiatki, które są widoczne z poziomu chodnika, mogły stać się przyczyną pożaru. Być może nasze wysłużone komputery stały się plastikowymi kulkami, fotele składają się wyłącznie ze szkieletu części metalowych, a od tlących się biurek można jedynie fajkę odpalić. Wszystko za przyczyną tłumu „estetów”, którzy wczoraj zamiast jechać, przechadzali się głównymi arteriami Warszawy. Tych architektów krajobrazu, zwolenników ładu przestrzennego oburzył nieporządek na stołecznych balkonach i w oknach. Z tym bałaganem radzili sobie, jak mogli. Skoro służby porządkowe były czymś innym zajęte, to wymierzanie „mandatów” wzięli na swoje barki. Jakiś napisik w oknie, to łup w okienko cegiełką. Jakaś płachta zwisa z balkonu, to cyk racą. Wszystko się zgadzało oprócz celności i stąd niepokój o nasze miejsca pracy. Badyle u graficzek mogły się nie spodobać, a oberwać mógłby nasz open space z misternym artystycznym nieładem, który nie wiedzeć czemu Naczelna nazywa bałaganem.

Wodzowie wczorajszych „artystów” tłumaczą się mętnie, że samowoli w porządkowaniu by nie było, gdyby służby mundurowe nie były zajęte…. . No właśnie, gdyby nie były zajęte „artystami”. Tak w ogóle, to oni nic nie wiedzą, nie są za nic odpowiedzialni. Winny jest ten od „stójkowych” i trzeba go na zbity pysk z roboty wywalić.

Może warto wodzom podpowiedzieć. Zamiast szukać winnych lepiej zrobić ściepę wśród swoich i wynagrodzić ewentualne krzywdy. To byłby taki piękny patriotyczny gest.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, facebook.pl
photo by: