Pensja minimalna – jak było jak jest

0

Donald Tusk przesiedział kilka lat na brukselskich salonach i dzisiaj stara się nadrobić krajowe zaległości. Wychodzi mu to miernie, bo zapewne musi polegać na swoich doradcach. Sam jeszcze w polskiej rzeczywistości się nie ogarnął, bo jak wiadomo fucha w EPP jeszcze jest i czasu brakuje na polskie sprawy.

Doradcy są mało precyzyjni i wpuszczają Tuska na kolejne miny. Jedną z nich jest jęczenie na inflację. Tak Tusk pisał na twitterowym koncie: „Rządowy program 3D: drożyzna, daniny, dług – przyspiesza. W lipcu najwyższa od 20 lat, pięcioprocentowa inflacja.” Doradcy zapomnieli o pewnym szczególe, że płaca minimalna w Polsce wzrosła i to ogromnie w stosunku do tej z 2015 roku, gdy Tusk był u steru władzy. W sektorze przedsiębiorstw wynagrodzenie wzrosło o 47% stosunku do 2014 roku. Wzrosła też płaca minimalna, która w 2014 roku wynosiła 1680 PLN a dzisiaj 2800 PLN.

Podobnie jest z zakupami za płacę minimalną. Dzisiaj pan Donald mógłby sobie kupić o 3 garnitury więcej niż w 2014 roku, co nie jest niebagatelne, gdy się ma objechać wszystkie polskie powiaty. Rozumiemy, że w będą to wizyty oficjalne, na których wypada pokazać się w garniturze. Jak się spotyka z wyborcami, to czasami można się spocić zwłaszcza, gdy pytają co Tusk zrobił dla Polaków, gdy był premierem. Koszula zatem do prania. Tu też mamy pomyślną wiadomość. Pani Tusk będzie mogła kupić o 238 opakowań więcej proszku do prania w stosunku do 2014 roku. Jak się pralka wyeksploatuje przy obfitym praniu, to będzie można kupić o jedną sztukę więcej niż w 2014 roku. Przy tej powiatowej marszrucie potrzebne są też dobre buty i to kilka par. Tu także dobra wiadomość. Pan Tusk będzie mógł sobie ich sprawić o 7 par więcej niż za jego premierostwa. Po spotkaniu apetyt wzrasta. Trzeba sobie dobrze podjeść, aby mieć siłę wykrzykiwać słowa nienawiści skierowane do Jarosława Kaczyńskiego. Biedy jednak nie będzie. Pan Tusk będzie mógł za tę samą pensję zjeść więcej: o 37 kg mięsa wołowego bez kości, marchewki o 427 kg, polędwicy o 35 kg, jaj o 426 sztuk, masła o 55 kg. Jak na trasie przejazdu znajdzie się czas na chwilę wolnego, to pan Tusk będzie mógł kupić sobie bilety do kina o 65 więcej niż w 2014 roku.

Na koniec małe przypomnienie. Za rządów pana Tuska za godzinę pracy stawka wynosiła 4 PLN i tyle kosztowała bochenek chleba. Dziś na bochenek chleba pracuje się 14 minut, bo stawka godzinowa wynosi 18, 30 PLN.
Panie Tusk czas zmienić doradców.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twtter.com, pap.pl
photo by: