Dziwiliśmy się milczeniem premiera Donalda Tuska. Dziwiliśmy się milczeniem przy okazji 81 Rocznicy Wybuchu Powstania Warszawskiego. Nie wziął udziału w uroczystościach, a nawet nie wspomniał o tej rocznicy w mediach społecznościowych. To, że nic nie napisał na „X”, to może i lepiej, bo jego wpisy na tym portalu, to popis satyrycznych fikołków, a Powstanie Warszawskie nie zasługuje na taką twórczość premiera.
Nasz zdziwienie milczeniem premiera zaspokoiła publikacja Rzeczpospolitej. Otóż dowiadujemy się z niej, że dyrektor Instytutu Pileckiego, równie zabawny co premier Krzysztof Ruchniewicz, postanowił zorganizować seminarium poświęcone konieczności zwrotu Niemcom, zrabowanych przez Polaków dóbr kultury.
Premier dowiedziawszy się o niegodziwości jego (albo nie jego) rodaków postanowił zlekceważyć obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Może dyrektor Ruchniewicz przekonał go, że Powstańcy Warszawscy nie walczyli o wolność, a ich zryw miał na celu zrabowanie okupantom ich dóbr kultury.
źródło: https://www.rp.pl/polityka/art42804531-kontrowersyjne-pomysly-dyrektora-instytutu-pileckiego
photo: https://www.rp.pl/polityka/art42804531-kontrowersyjne-pomysly-dyrektora-instytutu-pileckiego


