Prawdopodobna fikcja

0

Niedawna wypowiedź posła Koalicji Obywatelskiej, Sławomira Nitrasa, o „opiłowywaniu” katolików, wzbudziła konsternację nawet wśród członków i sympatyków PO. Zagrożenie spadkami w sondażach zauważył również wódz Platformy Obywatelskiej, niegdysiejszy premier, Donald Tusk. Postanowił więc zmienić lewicujący obraz swojej partii na bardziej odpowiadający polskiej tradycji, bądź co bądź przywiązanej do katolicyzmu. Okazją do tego stała się konwencja PO w Płońsku. Warto przy okazji zauważyć, że ściągają od PiS, Platforma raczyła wreszcie zauważyć inną część Polski, tę poza Warszawą i innymi dużymi miastami.

Na wspomnianej konwencji wódz starał się wyciszyć echo wypowiedzi Nitrasa. Myślą przewodnią stało się hasło „my jesteśmy katolikami w dużej większości”. Teraz już wszystko jest jasne, bo zostało jednoznacznie zadekretowane. Rozumiemy, że poseł Nitras znalazł się ipso facto w opozycji do swojego wodza i w pojedynkę będzie przeprowadzać akcje
„opiłowywania”. Powinien rozpocząć od wodza, dając dobry przykład.

Wódz tymczasem popadł w jakiś melancholijny nastrój i wspominał dawne czasy: matkę, która kreśliła znak krzyża na bochenku chleba, nim go pokroiła, swoją rodzinę, w większości katolicką. Ach, miło i sympatycznie się wówczas zrobiło. Zupełnie inaczej niż kilka tygodni wcześniej, gdy poseł Nitras już gotował piłę.

Donald Tusk pokazał swoje prawdziwe oblicze – polskiego katolika, przywiązanego do narodowej tradycji. I żadnego opiłowywania kogokolwiek nie będzie. A dlaczego? – Mogą zapytać co bardziej rasowi członkowie i wyborcy PO. A dlatego, że „fikcja musi być prawdopodobna aby stała się prawdą”, jak mawiała naczelnik Kolędowa (Bożena Dykiel) w „Wyjściu awaryjnym”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: twitter.com/teojade