Prowokacja z korzyścią

0

Prowokować można na różne sposoby. Prowokacja dla osiągnięcia korzyści, to w naszym przypadku wmawianie naszym graficzkom, że nie potrafią piec ciast. Następnego dnia na nasz redakcyjny stół wjeżdżają wypieki różnej maści. Można też prowokować na swoją szkodę. W naszym przypadku jest to nasze lenistwo. Skutkuje ono zmniejszeniem kwoty spodziewanych wpływów na koncie, gdy Naczelna dzieli premie. Prowokować można też podniesienie ciśnienia u drugiej osoby. Nadmiernie wysokie ma nasza Naczelna, gdy złapie nas na śledzeniu nowości Netflixa zamiast aktualności w bieżącej polityce.

Wszystkie te prowokacje w jednym udały się posłowi Razem, Adrianowi Zandbergowi. Podzielił się on na społecznościowym koncie zdjęciem, na którym chwali się spożywaniem vege hot-doga na tle stacji paliw ORLEN. Prowokacji ulegli głównie politycy Koalicji Obywatelskiej. Czy korzyść dla samego Zandberga jest tego nie wiemy, ale na pewno jest dla samych stacji ORLEN i Prezesa Obajtka, który może zaoszczędzić na reklamie. Od wczoraj bowiem hulają po sieci piękne zdjęcia stacji ORLEN rozsyłane w sponsorowanych wpisach na portalach społecznościowych. Nikt się nie przejmuje tym, że intencją posłów KO było zniechęcenie rodaków do tankowania na tych stacjach. Poważnie ten komunikat potraktują być może wyłącznie zagorzali wyborcy KO. Zgodnie z sondażami będzie to zapewne co 50 tysięczny kierowca. Z tych 50 000 jeszcze co 3 się wyłamie, bo będzie chciał spróbować kiełbasy z trawy w bułce.

Szkoda z tej prowokacji też wynika dla dzielnych wojowników z KO. Sprowokowani musieli zaangażować środki z subwencji by tę reklamę ORLENU opłacić. Subwencja co prawda nie jest mała, ale martwimy się brakiem perspektywicznego myślenia u przewodniczącego Budki. Jak sondaże wskazują za dwa lata będzie ona dużo niższa, a może i wcale jej nie będzie, zatem czy warto pakować kasę w znienawidzonego Obajtka?

Zandberg podniósł także ciśnienie kolegom z opozycji. Pojechał na ORLEN omijając Shell lub BP, gdzie paliwo jest droższe, ale koncerny nie są polskie. Uradowany sfotografował się na tle polskiej marki radosny i z bułą w ręku, czyli najedzony. Oni zaś już od wielu miesięcy w proteście przeciwko temu co krajowe nie dojadają, bo muszą drożej tankować. Ubawiła nas ta prowokacja Adriana Zandberga w zbitce z reakcjami na nią polityków Koalicji Obywatelskiej. Korzyść z niej poseł Zandberg będzie jednak miał. Będzie to głos jednego z naszych redakcyjnych kolegów w najbliższych wyborach.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: twitter.com