Radio Erewań i burza oklasków

0

Co zajmuje dziś pierwsze strony publikatorów? O czym mówią wszystkie telewizje? Oczywiście o podwyżkach dla wysokich urzędników państwowych oraz posłów i senatorów.

Z inicjatywą wyszedł Prezydent RP Andrzej Duda i po trosze się z nim zgadzamy. Jeden z naszych kolegów doświadczył bycia Dyrektorem Departamentu w pewnym ministerstwie. Dla tej fuchy zrezygnował z intratnej posady na wyższej uczelni. Miał predyspozycje do zarządzania departamentem nie mamy wątpliwości. Podjął się misji wiedząc, że to zachwieje jego procesem naukowym, był w trakcie habilitacji. Okazało się, że praca była ponadwymiarowa i swoje cztery kąty oglądał zazwyczaj w nocy, gdy wracał z ciężkiej harówki. Opłacany był jednak godnie, tak godnie, że…. pensja jego wynosiła dwukrotność tej, którą w dniu wypłaty na swoim koncie odnotowywał wiceminister.

Rozbieżność w zarobkach urzędników państwowych i kadry ministerialnej jest dla nas niezrozumiała. Jaką zachętą dla osoby z predyspozycjami może być pensja 7000, która oględnie mówiąc jest nieatrakcyjna. Praca ministra czy wiceministra, to ogromna odpowiedzialność i mamy wrażenie, że tylko „samobójcy” podejmują się jej stawiając na szali rodzinę i wszystko, co osiągnęli dotychczas w życiu, często za dużo większe uposażenie.

Nie ma wątpliwości, że ministrom, sekretarzom i podsekretarzom w ministerstwach podniesienie pensji się należy. Wątpliwości nasze budzi podniesienie diet posłów i senatorów. Pół grosza nie należy się tym, którzy głosują przeciwko wsparciu unijnemu dla Polaków, donoszą na Polskę lub demolują pracę ministerstw. Niestety nie da się środków na podwyżki podzielić na lepszych i gorszych, a szkoda.

Największym przeciwnikiem podwyżek okazał się Donald Tusk. Facet, który na brukselskich salonach dorobił się milionów dziś skąpi pieniędzy dla ministrów. Na TT pisze: „Dziękuję władzom Klubu Koalicja Obywatelska za jednomyślną decyzję w sprawie ustawy blokującej podwyżki dla polityków.” Koledzy Tuska z ław poselskich w kuluarach sejmu nie wykazują takiego entuzjazmu. Jednak znając fałszywą naturę Tuska boją się mu przeciwstawić. Uchwałę o której pisze Tusk skomentował na TT Robert Smoktunowicz: „Te wcześniej niespotykane, każdorazowo jednogłośnie uchwały partii i klubu PO, po powrocie Ukochanego i Najwyższego Przywódcy zaczynają brzmieć już mocno śmiesznie. Coś między historią rodem z KPZR a radiem Erewań. Brak tylko pokazówki z owacjami na stojąco…” Trudno się z tą analizą nie zgodzić.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twtter.com
photo by: PAP/Gniewomir Lubczyk