Skrzydlata Kidawa

0

Poranna kawa z kandydatką na prezydentkę Małgorzatą Kidawą-Błońską kazało nam się zastanowić nad symbolami.

Wszyscy widzieliśmy, jak pozowała na swojej konwencji przystrojona w kolorowe pióra. Nasze małe móżdżki próbowały rozszyfrować, jaki przekaz miała ta scena. Hm, może chodziło o bociany, które odlatują na zimę do ciepłych krajów? Jest to wielce prawdopodobne, bo program wyborczy kandydatki zbliżył nas znacznie do Afryki. Może to symbol Dedala i Ikara? Tylko którym z nich jest posłanka? Nie sądzimy, aby pani poseł wynalazła świder lub grundwagę, nie jest też architektem, to Dedal odpada. Może Ikar, który nie posłuchał dobrych rad ojca i runął do morza? Kandydatka co chwila popełnia jakiś lapsus językowy, co przybliża ja do morskich fal, w których skąpać chcieliby ją koledzy partyjni.

Nic mądrego do głowy nam nie przychodziło do momentu wysłuchania wywiadu z kandydatką Kidawą w porannej rozmowie gazeta.pl. Otóż Ci co dorabiali już jakieś piękne historie do tych piór nie potrzebnie się nadwyrężali. Posłanka odwiedziła jakąś panią, ta pani na ścianie miała te pióra, pióra były piękne i kolorowe, a kojarzyć się mają każdemu według upodobania.

Tak właśnie nasz mit o symbolice kampanii w skrzydłach zapisanym runął. Jednak postanowiliśmy podpowiedzieć kandydatce jakieś inne latające rozwiązania, które skupiłyby uwagę elektoratu. Otóż miś!. Latający miś z filmu „Miś”, któremu temu misiu się oczko oderwało. Jest taki ładny, duży, fruwający, a słoma nie z buta mu wystaje.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: gazeta.pl
photo by gazeta.pl