Świat według Kidawy. Dzieci do pracy!

0

„Ludzie, którzy pracują, czują się upokorzeni, że ktoś jest wspierany, a nie pracuje” – tak program 500+ skomentowała podczas spotkania z wyborcami kandydatka na urząd Prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska. Po czym dodała, że państwo powinno wspierać tych, którzy pracują, szukać takiego modelu, żeby rodziny, które pracują, były premiowane. Te słowa może miałyby jakiś sens, gdyby nie kilka szczegółów, które jak zwykle naszej błyskotliwej bohaterce umknęły.

Przede wszystkim fakt, że pieniądze z programu są przeznaczone nie na wspieranie bezrobotnych, a dzieci. Dzieci tymczasem z reguły nie pracują. To takie osiągnięcie cywilizacyjne, do którego bardzo się przyzwyczailiśmy i chyba nikt już by nie chciał powrotu do XIX wieku i widoku dziesięciolatków ciągnących wózki z węglem w kopalni, żeby utrzymać rodzinę. Nikt? No prawie, bo taki pomysł ma Kidawa-Błońska. Zabierzmy więc pieniądze dzieciom niepracującym, niech idą do roboty zamiast upokarzać innych ludzi!

Po drugie poziom bezrobocia w Polsce. Według danych GUS, pod koniec ubiegłego roku wynosił on ok. 3,2% i był jednym z najniższych w naszej historii, a także w Unii Europejskiej. Wniosek z tego płynie bardzo prosty: ludzi niepracujących, bo ktoś im dał 500+, praktycznie w Polsce nie ma. Ludzie niepracujących w ogóle prawie nie ma w naszym kraju. Jeśli więc policzymy tych nielicznych pracujących, którzy 500+ nie dostają, w związku z czym czują się upokorzeni istnieniem tych równie nielicznych, którzy dostają 500+ i nie pracują, to wyjdzie nam, że jest to absolutny margines marginesu.

Po trzecie samo upokorzenie. Pogadaliśmy sobie w redakcji i uznaliśmy, że zupełnie nas nie upokarza fakt, że sąsiedzi dzięki 500+ kupili dzieciom kurtki na zimę. Ani to, że pierwszy raz od dawna zabrali je na wakacje. Także i fakt, że teraz dają dzieciom do szkoły jabłka i mandarynki zamiast kanapki z mielonką tyrolską, nie bardzo nam doskwiera. Bo nam w ogóle nie przeszkadza, że dzieci w Polsce mają lepiej. Nie od żyjącej w oderwaniu od rzeczywistości Kidawy-Błońskiej, tylko lepiej niż wcześniej. Na zdrowie, drogie dzieci, a panią Kidawą się nie przejmujcie i nie dajcie się straszyć. Ona ciężko pracuje na to, żeby przegrać i nie móc wam zrobić żadnej krzywdy!

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: Twitter.com
photo by pixabay.com