czwartek, 19 maja, 2022
spot_img
More

    Najnowsze

    To kuter i to też „kuter”

    Co roku z ogromną ciekawością przyglądamy się kolejnemu rankingowi „100 najbogatszych Polaków” wg tygodnika Forbes. Patrzymy komu się powiodło i skoczył w górę, kto nowy pojawił się w rankingu, a kto spadł i gazeta już zapomniała o jego istnieniu. Czytamy, kto wstawał o 6 rano, by rozkręcić biznes i wiemy, że z powodu notorycznego lenistwa, my nigdy nie zagościmy wśród 100 wyróżnionych przez dwutygodnik. Nie znajdziemy się zatem wśród tych szczęśliwców, którzy posiadają swój prywatny odrzutowiec lub luksusowy jacht.

    W państwach Unii Europejskiej, którym powiodło się po wojnie i nie były w moskiewskiej strefie wpływu tych szczęśliwców z wielokrotnością zer na koncie jest dużo więcej. To, że dorobili się fortun nie oznacza, że na lewo i prawo je trwonią. Raczej dbają o to, by żadne z zer nie wypadło z rachunków. Opłaca im się zatem zainwestowanie w polowanie i kolacyjkę na zamku w Chambord z sędziami TSUE i politykami Europejskiej Partii Ludowej zarządzanej przez Donalda Tuska. To oni bowiem stanowią obecnie o unijnym prawie i to ich należy urabiać, by nie stracić choćby 1 EURO na rachunku.

    Kolacyjki i polowania z lobbingiem w tle były nadzwyczaj udane w przypadku polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Dobrze zorientowany internauta na twitterowym koncie informuje: „Po zwolnieniu z podatku klimatycznego prywatnych odrzutowców Bruksela zwalnia prywatne jachty zaliczając je do grupy kutrów rybackich. Kolesiowski system europejskiego kawiorowego socjalizmu zapuszcza korzenie, a cała ta ekologia to bajka dla maluczkich. Niech płacą.”

    Ci bogacze to mają jednak głowy na karku. Przekonali kolegów z partii Tuska, że pływają wyłącznie na żaglach, a jak te się porwą, to ich ludzie biorą w dłonie pagaje, jak na średniowiecznych galerach. W ogóle to nawet jak mają silniki, to wyłącznie z uwagi na to, że na eksplorowanie karaibskich wysp udają się w celu połowu w sieci. Najczęściej są to panienki, ale czy ryba czy panienka to to połów i to połów.

    My cóż. Nie chciało się wstawać o szóstej rano, by pomnażać majątek, zatem zapłacimy frycowe za politykę klimatyczną Unii. A żeglować będziemy wyłącznie w marzeniach sennych na naszych luksusowych „kutrach”.

    Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

    źródło: twitter.com, forbes.pl
    photo by:

    Najnowsze

    spot_imgspot_img

    Nie przegap