Umorzenie za telefonik

0

Nowa koleżanka redakcyjna zatrudniona jest na B2B. Jest to jej pierwsza praca w tym systemie, w związku z tym walczy z rejestracją firmy, dokumentami do ZUS i Urzędu Skarbowego. Jest ambitna zatem nie skorzystała z pomocy wykwalifikowanej księgowej. Następstw takiej postawy można było spodziewać się w szybkim tempie i tak się stało. Nasze nowe dziewczę dostało wezwanie z Urzędu Skarbowego, celem natychmiastowego przesłania zaległych dokumentów. W pouczeniu wykaz kar za niedbalstwo młodej przedsiębiorczyni.

Jako, że męskie grono redakcji dworować sobie lubi, postanowiło koleżankę nastraszyć konsekwencjami karnymi wprost z kodeksu karnego. Żeby jednak ulżyć jej w cierpieniu koledzy szybko podpowiedzieli, że gdy już dojdzie do rozprawy karnej i wyznaczą sędziego, to za mały upominek w postaci najnowszego Iphona wyrok może być korzystny dla biedaczki. Na dowód przedstawiono historię pewnej sędziny Beaty, która za wypasiony telefonik przymknęła oko na brutala, który znęcał się nad żoną.

Zdziwiła się nasza niewiasta, ale szybko przypomniała sobie wywiad z prezesem Rzeplińskim, który w 2004 roku w publikacji dla Gazety Wyborczej mówił, że ówczesna” Krajowa Rada Sądownictwa jest państwowym związkiem zawodowym, konserwującym interesy źle służące polskiemu sądownictwu”. Profesor Rzepliński zauważył także, że: „Bardzo krytyczne, w wyniku sygnałów od świata biznesu, są wobec sądów polskich poważne instytucje międzynarodowe, w tym Unia Europejska i Bank Światowy”.

Zabawę kolegów przerwała Naczelna, która z drżących rączek koleżanki papierek z wezwaniem wyrwała, do oczu przystawiła i orzekła, że czynny żal przed urzędnikiem US i uzupełnienie dokumentów wystarczą, a z kodeksem karnym sprawa nie ma nic wspólnego.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: niezalezna.pl
photo by: