Zadanie wykonane

0

Graficzki biegają po redakcji z podciągniętymi rękawkami górnej kończyny, niedominującej. Przygotowują się niewiasty do szczepienia, choć ze wstępnego harmonogramu jeszcze na nie kolej nie przyszła. Niestety tym razem musimy chylić czoła przed ich nadgorliwymi reakcjami. Wszystko wskazuje na to, że tabelki ministra Dworczyka będą musiały przyspieszyć, jak dostawy szczepionki do Polski.

Gdy przed tygodniem słyszeliśmy premiera Morawieckiego zapowiadającego, że naciska na władze w Brukseli, aby przyłożyły się mocniej do negocjacji z koncernami, myśleliśmy, że to jak w przysłowiowym „grochem o ścianę”. Nie doceniliśmy jednak siły polskiego szefa rządu. Trzeba przyznać potrafi być skuteczny, bardziej od cioteczki Angeli, która jeszcze 25 marca załamywała ręce i biadoliła, że Brytyjczycy produkują wyłącznie dla wyspiarzy, a amerykanie dla swoich rodaków. Morawiecki nie szukał winnych braku specyfiku na rynku Unii Europejskiej, a naciskał na Ursulę von der Leyen, by zaczęła twardziej dochodzić praw wynikających z umów pomiędzy Brukselą a koncernami farmaceutycznymi.

Dzisiaj szefowa UE w bezpośredniej rozmowie z premierem Morawieckim zameldowała wykonanie zadania. Z wpisu premiera na facebookowym koncie dowiadujemy się: „Presja na producentów i walka o dotrzymywanie umów mają sens. Nasze działania na forum Unii po raz kolejny okazały się skuteczne. Przewodnicząca UE Ursula von der Leyen poinformowała mnie dzisiaj bezpośrednio, że kolejne 50 milionów dawek szczepionki Pfizer dotrze do krajów UE jeszcze w II kwartale. Jesteśmy na dobrej drodze, by zrealizować zakładane na najbliższy czas cele Narodowego Programu Szczepień. Zaszczepimy każdego chętnego!”.

Minister Dworczyk ociera zapewne pot płynący strumieniem po czole, bo grafik szczepień trzeba szybko zmodyfikować. Szczepienia bowiem będą nabierały tempa. Jest także wysoce prawdopodobne, że wyższe roczniki zostaną wcześniej uwolnione. Nie dziwimy się zatem naszym redakcyjnym artystkom, że robią konkurs na lepsze ramionko pod iniekcję, choć jeszcze nie tak dawno z ramionek wypuściły je rodzicielki.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, facebook.pl
photo by: