Anioł śmierci

0

No i odezwał się platformerski bóg. Kandydatka sama nie mogła się wykaraskać z kłopotu bycia kandydatką, obecnie zajmującą odległe miejsce w rankingu, zatem decyzję podjął za nią starszy kolega, który przewidział spadające notowania PO i nie zdecydował się sam na kandydowanie. Bo jak można było zachować resztki godności? Co prawda kandydatka jeszcze nie tak dawno twierdziła, że nie wycofa się z wyborów, bo wyborcy by jej tego nie wybaczyli, ale ten problem zdjął jej z barków kolega Donald.

Jakieś dziwne i nieodparte wrażenie mamy, że Donald Tusk nie zapomniał o tym, że fucha, która mu najlepiej wychodzi, to bycie „aniołem śmierci” swoich współtowarzyszy. Wszyscy pamiętamy, co stało się z jego kolegami, z którymi zakładał Platformę Obywatelską: Andrzejem Olechowskim, śp. Maciejem Płażyńskim, czy Pawłem Piskorski bez którego fakt powstania PO by nie zaistniał. Dzisiaj swoim oświadczeniem pogrzebał koleżankę Małgosię. Bo, czy świadomy wyborca, nawet zagorzały miłośnik PO zawierzy jeszcze kiedyś kandydatce, która jest ubezwłasnowolniona?

Nie przekonują nas argumenty, które w swoim oświadczeniu przedstawiał Donald Tusk. Zostawiłby lepiej ustawę zasadniczą w spokoju i skoncentrował się na słupkach sondażowych. Wtedy byłby bardziej wiarygodny. Przecież jego koleżankę doścignął już nawet „Inny kandydat”, a Polacy ślepi nie są. Donald Tusk kroczy drogą Lecha Wałęsy i wkrótce pewnie podziwiać go będziemy podczas wszelakich demonstracji w koszulce z napisem „Konstytucja”.

Podsumować możemy fakt oświadczenia cytując Adama Bielana, który powiedział: „Tusk jest zgryźliwym emerytem, który odreagowuje swoje frustracje”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: