Dwa wydania polityki informacyjnej

0

Dwa wydarzenia przykuły dzisiaj naszą uwagę. Pierwsza dotyczy Gazety Wyborczej i nie chodzi o treści przez nie przekazywane, ale o jej otwartość. Już od dłuższego czasu zwykły czytelnik za darmoszkę sobie nie przefiltruje wiadomości zamieszczanych na jej stronie. Jak nie kupisz papierowej wersji, to w internecie przeczytasz tytuł i pierwszy akapit. Szczęśliwcami są Ci, którzy wykupili prenumeratę lub pracownicy Agory. Ci pierwsi jednak szczęśliwcami nadal się mogą zwać, ale na tych drugich czeka niedoinformowanie, gdyż jak podaje dzisiejszy press.pl „Od października br. pracownicy i współpracownicy Agory, którzy dotychczas mieli pełny dostęp do treści publikowanych w serwisie “Gazety Wyborczej”, stracą go z uwagi na działania związane z uszczelnianiem analityki Wyborcza.pl.” Biedacy, nie dość, że muszą dla GW pracować, to jeszcze tych wszystkich pro opozycyjnych treści nie będą mogli sobie przyswajać. A może jednak nie „biedacy”.

Gazeta Wyborcza się zamyka dla pospólstwa i pracowników, zaś premier Morawiecki jeszcze bardziej się otwiera. Na facebookowym koncie szefa rządu czytamy: „Od dziś w każdy piątek będziecie mogli posłuchać mojego autorskiego podcastu, w którym mówię o tym, co ważne dla Polski i Polaków.”. W odróżnieniu od Gazety Wyborczej premier nie cenzuruje swojej pracy i nie ogranicza dostępu do informacji. My z przyjemnością zarezerwujemy sobie każdy piąteczek, by zasiąść przed ekranem naszego laptopika tym bardziej, że w dalszej części wpisu premiera czytamy: „Konkretnie, mniej formalnie, rzeczowo. Z pewnością nie obejdzie się bez niespodzianek, humoru i zakulisowych informacji. To dopiero początek mojej przygody z podcastami, dlatego liczę na Wasze sugestie i uwagi. Oczywiście będziemy stale udoskonalać warsztat, długość i tematykę audycji.”

Takie mamy dwa podejścia do polityki informacyjnej. Gazecie Wyborczej nie pomoże już nawet preferencyjna cena za subskrypcję proponowana dla pracowników. Po prostu czytelników będzie jeszcze mniej. Premierowi zaś życzymy szczęścia w nowym projekcie. Bez cenzury, blokady i z jajem.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: