Gracz czy hazardzista

0

Gracze są z nas żadni, co najwyżej hazardziści. Wczoraj w robocie 100% obsady postawiło na marszałka Grodzkiego i jego majstrowanie przy ratyfikacji. Tylko ręka opatrzności zatrzymała nas przed udaniem się do punktu bukmacherskiego i postawienia całego majątku na senatorów opozycji. Gdyby tak się stało dziś rano wszystkie media trąbiłyby o naszym bankructwie i rychłej przeprowadzce pod most. Dzisiaj satysfakcję mamy podzieloną. Cieszymy się z utrzymania naszych małych fortun, ale satysfakcja z wyczucia politycznego zmalała do zera.

Dzisiejszego poranka z ekranów wszystkich naszych nośników płynęła jedna melodia. Grodzki poległ. Satysfakcja jest średnia, bo Polska jako ostatni kraj w Unii Europejskiej ratyfikuje Fundusz Europejski. Jest jednak światełko w tunelu, bo szanse na wybór RPO jednak jakieś są, a i immunitet Grodzkiego stanął pod dużym znakiem zapytania. Wszystko, to za sprawą dwóch senatorów PO, którym podczas wczorajszego głosowania internety i windy się zacięły. Jednym z nich jest senator Pociej, wybitny adwokat. Hipotez dotyczących jego wczorajszego głosowania nad grodzką preambułą jest wiele. My chcemy jednak wierzyć, że głosowanie przeciw jest wynikiem jego wiedzy prawniczej i przestajemy się martwić o klientów jego kancelarii.

Używanie mają dzisiaj politycy Lewicy, na których nie pozostawiono suchej nitki, gdy poparli ratyfikację w Sejmie. Wywołują do tablicy wszystkich tuzów opozycyjnych mediów. Marszałek Czarzasty na twitterowym koncie pisze: „Ustawa ratyfikacyjna przyjęta bez poprawki. Senatorowie PO się pomylili. Pytano mnie wielokrotnie jak będzie głosowała Lewica w senacie. Na szczęście znów głosowała inaczej niż Czarnobaj i Pociej. Ależ Tomasz Lis,Silni razem i libki zrobią PO jazdę. Jak żyć?”. Poseł Trela jest oszczędniejszy, ale konkretny: „Niektórzy senatorowie potrzebują reprymendy od Lisa, Tomasza Lisa. 3,2,1 start.”

Smutny głosik marszałka Grodzkiego zapowiada, że jest duże prawdopodobieństwo zakończenia afery z dowodami wdzięczności w formie nominałów NBP. A co u naszych pupili z władz PO? Ci postanowili znaleźć winnego w zdalnej pracy parlamentu. Poseł Szczerba apeluje: „A może najwyższy czas już skończyć z tym zdalnie funkcjonującym Sejmem i Senatem?”. Najwięksi myśliciele nie powstydziliby się tej kombinacji.

No cóż Tomasz Grodzki graczem też jest słabym, co najwyżej hazardzistą.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by