Kasyna strachu

0

Wchodząc dzisiaj na portale społecznościowe można posiąść takie wrażenie, że Polacy są największymi hazardzistami w galaktyce. Wszystko kręci się wokół kasyn. Czytając wpisy naszych uroczych polityków opozycji i z nimi sympatyzujących przy ruletkach kłębią się tysiące rodaków. Do stołu do pokera dopchać się nie można. Tymczasem z gracza na gracza przeskakują zarazki pandemii i stąd mamy taki duży procent zachorować. Wszystko przez ten tłok w przybytkach hazardu.

Marek Belka na twitterowym koncie pisze: „Trudno pojąć, dlaczego akurat kasyna pozostają otwarte?”. Czy nie czuć w tym wpisie troski byłego premiera o zdrowie Polaków? Jak nie zgodzić się z pytaniem stawianym przez pana Belkę, gdy w naszym kraju dowód osobisty jeszcze ciepły, a młody człowiek już w kasynie wymienia skarbonkę na żetony. Pierwsze słowo polskiego maluszka, to mama, a drugie chip. Pociechy do pełnoletności, która gwarantuje im wyjście do kasyna, zamiast w „Piotrusia” rżną w karty na pieniądze.

Roman Giertych już w pełnej kondycji po ostatnich wydarzeniach z jego udziałem ma racjonalizatorskie pomysły: „A jakby ktoś grę hazardową wymyślił powiązaną ze zjazdem ze stoku i stok nazwać kasynem, to można taki stok otworzyć?” Widać panu Romanowi marzą się „deski” na święta i podrzuca pomysły rządzącym. Już przecież sprzęt narciarski w kącie stoi, żona zakupiła nowy kask i gogle, a tu premier stoki zamyka. Kasyna to przecież mekka Polaków, gdzie pandemia kosi, jak zboże, to czemu by stoku dla Romana nie otworzyć?

Redaktor Karolina Opolska z Onet-u i wtórująca jej Karolina Hytrek-Prosiecka z TVN24 zastanawiają się na TT: „Bardzo chciałabym zobaczyć badania, z których wynika, że w hotelach, restauracjach i na stokach dochodzi do dużej liczby zakażeń, a w kasynach i kościołach już nie…”. Czytając ten wpis czujemy się wykluczeni. Chyba tylko my do kasyna nie chodzimy. Widocznie statystyki pań dziennikarek, zrobione na szybko na potrzeby ich rodzimych stacji wskazują, że mimo obostrzeń na pasterce w kościołach będą kłębiły się tłumy, a tuż po jej zakończeniu kto żyw uda się do kasyna, by podreperować nadwątlony świętami budżet. Szkoda tylko, że drogie panie nie zadały sobie trudu by policzyć pasażerów miejskiej komunikacji w Warszawie, w której mimo zawieszek z maksymalną ilością pasażerów kłębią się tłumy przekazując sobie w ramach świątecznego pozdrowienia zarazki pandemii.

Zadowoleni z takiego obrotu spraw na pewno są właściciele kasyn. Dziś zaoszczędzili wiele tysięcy złotych na darmowej reklamie, którą zafundowały im polityczno-dziennikarskie „autorytety”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: