Klątwa pękających rur

0

Jest czwartek, słoneczko nam pięknie świeci, zatem szkoda siedzieć w pracy. Chętnie udalibyśmy się gdzieś na południe Polskie, najlepiej do Rzeszowa. Tam piękne kamienice starego miasta, łudząco podobne do tych z Wrocławia, zatem za jednym zamachem można zaliczyć i stolicę Podkarpacia i Dolnego Śląska. Tak się rozmarzyliśmy, gdy do pokoju wtargnęła Naczelna i zwróciła nam uwagę, że: jest czwartek i tydzień pracy się nie skończył, jesteśmy w Warszawie, a na nas czeka robota.

Inaczej jest z merem stolicy, Rafałem Trzaskowskim. Ten powinien być niby w Warszawie, bo miastem tym włada, ale postanowił skorzystać z uroków Rzeszowa, a może Wrocławia? Gubimy się. Na rzeszowskiej Starówce w otoczeniu kandydata Fiołka, a może Fijołka? Też się gubimy. Snuje opowieści o mieście pełnym zabytków, pasuje to zarówno do Rzeszowa jak i Wrocławia. Wzrusza się tą istniejącą tkanką zabytkową, która w Warszawie pod okiem Trzaskowskiego odchodzi w niebyt. Jak zauważył jeden z internautów, pod czujnym okiem Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków, które podlega Trzaskowskiemu zniknęła jedna z najstarszych aptek i jej XIX wieczne wyposażenie.

Podobnie jak my, Trzaskowski powinien być w robocie, a nie na wycieczce szkolnej. A może jest? Sprawdza stan wywożonych do Rzeszowa śmieci. Tych samych, o których cenę toczy się nierówny bój między Trzaskowskim a mieszkańcami stolicy. Ten kierunek wywózki zapewnił obecny szef MPO Zdzisław Gawlik, który jest liderem podkarpackich struktur Platformy Obywatelskiej. Gdy Gawlik zmuszony został do oddania pierwszego miejsca na listach PO Pawłowi Poncyliuszowi, na otarcie łez został powołany na zastępcę szefa MPO w Warszawie, który miał budować spalarnię. Spalarni nie ma, ale warszawskie śmieci mogą sobie teraz leżakować w Rzeszowie.

Konrad Fijołek, kandydat na prezydenta Rzeszowa robi sobie selfiaczka z merem Trzaskowskim i chwali się, że na drugie imię ma Rafał! Ludzie! To może być klątwa. Zastanówcie się kogo wybieracie! Ta zbieżność imion może Wam Rzeszowianom przynieść tylko jedno: PĘKNIĘTE RURY.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com.interia.pl
photo by: