Komentarzem pozamiatane

0

„Też tak macie, że zaglądacie na wyborczą tylko po to by poczytać komentarze” – pyta Łukasz Jankowski, dziennikarz Radia „Wnet” w dniu dzisiejszym na twitterowym koncie. No i zaczęła się konsternacja w redakcji „Cebuli”. Rodzą się pytania w naszej głowie, czy komentarze można czytać bez przejścia blokady, a my sponsorami „wyborczej” raczej być nie chcemy. Nie będziemy sprawdzać mimo wszystko, poczytamy sobie komentarze pozostawione pod artykułem zamieszczonym przez „Gazetę Wyborczą” na Twitterze, a do którego nawiązuje redaktor Jankowski.

„Gazeta Wyborcza” chwali się swoją najświeższą produkcją dotycząca przekopu Mierzei Wiślanej. Tytuł artykułu brzmi: „Przekop Mierzei Wiślanej. Dlaczego marzenie Kaczyńskiego musi nas kosztować aż dwa miliardy? “Widać, że Polacy są wielcy”. Nie będziemy sobie głowy zawracać zagłębianiem się w treść publikacji. Zachęceni przez redaktora Jankowskiego zagłębiamy się w komentarze pozostawione pod reklamowanym przez „Gazetę Wyborczą” postem.

Internauta o nicku „LGII” zamieszcza jako komentarz fragment wywiadu prawdziwej Prezydent Małgorzaty Kidawy Błońskiej dla TVN24. Nasza ulubiona pani poseł mówi: „A jak wiemy Jarosławowi Kaczyńskiemu nie zależy na świecie i Europie, jemu zależy wyłącznie na Polsce”. Internauta o nicku „Marek” pisze: „Wy w tym kraju nic byście nie robili – jako gazeta prowadzicie propagandę w stylu – szczuć i łgać jak najwięcej- zastanawiam się jakim trzeba być bydlakiem żeby tak nienawidzić Polski i jej mieszkańców- to dotyczy też stacji tvn – skąd u was takie zbydlecenie”. Kolejny obserwujący profil gazety zamieszcza fragment tej samej gazety, tylko sprzed kilku lat. Artykuł o tej samej tematyce, tylko tytuł, jakby nieco inny w treści: „Przekop Mierzei Wiślanej jednak opłacalny” rząd Tuska wydał już 5 mln zł”.

Faktycznie warto zaglądać do komentarzy pod artykułami gazety. Jednak polecamy panu redaktorowi Jankowskiemu, by nie tracił cennych złotówek. Ta sama wartość komentarzy jest pod postami wyborczej na TT i płacić za nie nie trzeba.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: gazeta.pl