Kózka co nóżkę złamała

0

Uderz w stół a nożyce się odezwą. Premier Morawiecki pożegnał się z wiceministrem aktywów państwowych, Januszem Kowalskim z Solidarnej Polski i Solidarna Polska zaczęła brykać. Naszym zdaniem Morawiecki miał anielską cierpliwość. Były minister urządzał sobie w ramach obowiązków służbowych tournee po kopalniach, a w rzeczywistości były to wiece wyborcze posła Kowalskiego. Nie, nie fechtował razem z górnikami, raczej namawiał do wystąpień przeciwko polityce rządu. Były minister Kowalski odwiedzał stacje radiowe i telewizyjne w ramach obowiązku informowania obywateli o pracy swojego resortu, a wychodziły poselskie wybryki z obrażaniem swojego pracodawcy, czyli premiera Morawieckiego. Jak wieść gminna niesie były wiceminister Janusz chciał także złowić na wędkę posłów PiS, by przeszli na drugą stronę mocy do Solidarnej Polski. Przynęta może i by chwyciła, ale żyłka pękła, bo minister zapomniał o umowie koalicyjnej, która jasno mówi o nie podkupywaniu posłów.

Rozżalony Kowalski szlochał w mediach robiąc z siebie jakąś ofiarę. Jakąś, bo trudno nam było zrozumieć, czy o węgiel chodzi, czy o Unię Europejską, czy też o „nowy ład”. Koledzy z Solidarnej Polski postanowili otrzeć Kowalskiemu łzę i uradzili, że w ramach protestu zagłosują odwrotnie niż reszta Zjednoczonej Prawicy. Jak uradzili tak zrobili. Zbigniew Ziobro wspólnie z Borysem Budką, Jacek Ozdoba wraz ze Sławomirem Nitrasem i rzeczony Kowalski wraz z Marcinem Kierwińskim postawili się PiS i Porozumieniu, i przegłosowali wezwanie ministra Glińskiego przed oblicze sejmu, w sprawie udzielanych covidowych dotacji.

Rozszalały się opozycyjne internety. W niedługim odstępie czasu drugi raz poselskie opozycyjne dusze rozwinęły wachlarze marzeń. Posłanka Lubnauer cała w skowronkach pisze na twitterowym koncie: „Zjednoczona Prawica się sypie. Wygraliśmy głosowanie (z głosami SP), zaraz będzie informacja @PiotrGliński na temat Funduszu Wsparcia Kultury.” i dodaje #KoniecPiS.

Poseł Platformy Obywatelskiej Cezary Tomczyk z rozgorączkowaną głową i szybkimi paluszkami na klawiaturze zamiast zdalnie głosować, bo jest poza budynkiem sejmu, pisze: Solidarna Polska razem z opozycją domaga się informacji od Ministra Kultury. Właśnie wygraliśmy głosowanie z PiS w sprawie informacji o Funduszu Kultury. Pan Premier Gliński proszony o przyjazd do Sejmu. Teraz.”

Kubeł wody na głowę Tomczyka, by go z lekka otrzeźwić wylewa posłanka Joanna Borowiak z PiS: „Halo, tu ziemia! Posłów @pomaska i @CTomczyk nie ma na Sali Plenarnej, tymczasem Pan Premier @PiotrGlinski jest cały czas obecny. Co się dzieje z tą Platformą, że kłamią nawet w takich sprawach”.

Ileż to jeszcze razy będziemy oglądać rozpalone z emocji twarze posłów Koalicji Obywatelskiej? Jeszcze kilku rozżalonych Kowalskich i w sejmie zagości na stałe karetka reanimacyjna, bo ciśnienie posłów opozycji będzie tak wysokie, że ich życie będzie zagrożone.

Posłowi Januszowi Kowalskiemu i Solidarnej Polsce dedykujemy zaś stare polskie przysłowie “Żeby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com, sejm.gov.pl
photo by: