“Marne to i smutne”, czyli jak to z tym Czarzastym było

0

Jak to z tym Czarzastym było? Wydaje się, że nadmuchany przez opozycję wczorajszy balonik, najpierw tracił powietrze, a w końcu zapewne pęknie. Tyle będzie z tego kolejnego incydentu, który zapewne przez posłów opozycji mógł być zalążkiem zamachu stanu.

Wczorajszego wieczora poseł Lewicy, Krzysztof Gawkowski informuje opinię publiczną, że wicemarszałek sejmu Włodzimierz Czarzasty, kolega Gawkowskiego z sejmowej ławy został zatrzymany i brutalnie pobity przez policję ochraniającą budynek sejmu.

Dzisiejszego ranka okazuje się, że Czarzasty jest cały i zdrowy, a policjant, który chciał go wylegitymować leży w szpitalu z poważną kontuzją nogi. Sam sobie winny. Na odprawach w komisariacie nie okazano zdjęć najważniejszych polityków w państwie, a może i pokazano, ale nie tych i młody człowiek, który nie śledzi obrad sejmu, poprosił o legitymację poselską jakiegoś faceta, który do gmachu sejmu chciał wtargnąć. Za brak wiedzy wylądował na haku holowniczym i okupuje szpitalne łóżko.

Sam Czarzasty na konferencji prasowej nie potwierdza i nie zaprzecza, czy został złomotany przez policję. Nie widać było podbitych oczu, sam zainteresowany nie chwalił się siniakami na łydkach i czterech literach. Za to jest wyrozumiały i młodego człowieka, który teraz martwi się o pracę z uwagi na swoją kontuzję, do sądu nie pozwie.

My żałujemy Czarzastego, bo gdy marszałek Elżbieta Witek przedstawiała sprawozdanie z wczorajszych wydarzeń z udziałem wicemarszałka, jego najgorliwszym adwokatem był Borys Budka, przewodniczący Platformy Obywatelskiej. No chyba lepszy byłby Roman G.

Balonik już pęka, ale posłanka Lewicy Agnieszka Żukowska jeszcze próbuje ratować sytuację i publikuje zdjęcie, gdzie policjant trzyma rękę na piersi Czarzastego, co wskazuje czerwona strzałka. Nawet z tego zdjęcia nie widać, jakoby ta ręka była „ręką sprawiedliwości”, ale jest film z monitoringu i narracja pani Żukowskiej się sypie. Siła nie została użyta.

Jak spuentować? Niech to zrobi za nas posłanka Anita Czerwińska, która na TT napisała: „Niektórzy nie zrozumieli, czym jest mandat poselski. Uznali, że daje im prawo do atakowania policjantów. Wystarczy, że taki „wybraniec narodu” pokaże legitymację, albo znaną z tv twarz i policjanci mają wykonywać polecenia, bo jak nie… Marne to i smutne”.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: