Nowatorstwo się nie opłaca

0

Te wstrętne pismaki (oprócz Cebuli) od kilku dni ekscytują się zarobkami prezydenta i wiceprezydentów Warszawy. No i co, że zarabiają więcej niż prezydent kraju, czy ministrowie rządu. Skoro kierują stolicą kraju, to zarobki muszą być adekwatne. Stolica brzmi dumnie. Nas zaniepokoiła pewna dysproporcja pomiędzy kasą mera Warszawy, a jego zastępcami. Z tabelek rozpowszechnianych w internecie wynika bowiem, że pan Trzaskowski w tej sprawie jest poszkodowany. Jest nowoczesnym i innowacyjnym prezydentem stolicy, a radni tego nie doceniają.

Kto by wszak wpadł na taki genialny pomysł, jak ustawienie kilku skrzynek w centrum stolicy, za milion złotych, jako strefę relaksu dla wiecznie zapracowanych i zagonionych warszawiaków. Nie wpadł na tak genialny pomysł np. prezes LOT, który mógłby zamiast ławek postawić skrzynki na lotnisku, wszak tam jest zawsze wielu pasażerów bojących się latać.

Kto by wpadł na tak dobry pomysł, aby w Warszawie, mieście intelektualistów i ogromnym odsetkiem osób z wyższym wykształceniem, właśnie im odmawiać dotacji do założenia działalności gospodarczej. Jak poinformował nas kolega, który zamiast szkolić się na budowlańca, zrobił kilka fakultetów, w Urzędzie Pracy otrzymał informację, że wniosek może złożyć, ale do otrzymania wsparcia dyskwalifikuje go wyższe wykształcenie.

Nowatorskim pomysłem jest także przenoszony drogą pantoflową cennik PINB, który ustala widełki do łapówkarskich stawek za np legalizację samowoli budowlanej. Przecież jest to dużo bardziej prostszy sposób niż wydawanie decyzji administracyjnych karających tych, którzy prawa nie respektują. Mógłby Morawiecki wziąć przykład i w ten sposób umożliwić swoim ministrom dorobienie do zbyt małej pensji.

Pozazdrościć można prezydentowi samodzielności. Gdy stało się „trzask” i po rurze, pan prezydent Trzaskowski początkowo odmówił rządowej pomocy, zatykając rurę własną garderobą. Dopiero na utyskiwania małżonki, że ostatnia, dobra koszula poszła by ratować Wisłę, postanowił poprosić o wsparcie administrację rządową.

No i to kierowanie miastem z Wrocławia, Gdańska, czy Poznania. To jest dopiero ekwilibrystyka. Nie jeden cyrkowy kuglarz pozazdrościłby tej umiejętności. Warszawa wszak stoi, tylko przedsiębiorcy trochę utyskują na brak wypłat. Niewdzięcznicy, mogli przecież coś odłożyć na ewentualną pandemię, albo zarejestrować się w innym mieście, a nie zawracać głowę merowi stolicy w trakcie kampanii.

Zwracamy się do samorządu warszawskiego z apelem. Doceńcie swojego włodarza i chociaż premię za nowatorstwo mu dajcie, żeby mógł dogonić swoich zastępców.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: twitter.com
photo by: