Piramida a fiskus

0

Naczelna dostała list z Urzędu Skarbowego. Zapanował strach w redakcji, bo taki urzędowy liścik niczego dobrego nie zapowiada i Naczelna humoru dobrego mieć nie będzie. Graficzki twierdzą, że to ponoć nic groźnego. My im jednak nie wierzymy. Chcielibyśmy pomóc, choć na finansach tyle się znamy, że umiemy dostrzec każdego miesiąca pozytywne zmiany na naszych kontach, gdy przychodzi przelew za naszą wytężoną pracę.

Obojętnie, jaki miał charakter pisma z Urzędu Skarbowego, żałujemy już naszej Naczelnej i głównej księgowej. One nie mają takich pleców, jak bohaterowie wczorajszego filmu Latkowskiego. W Amber Gold przekręcono miliony Polaków, a Urząd Skarbowy i Komisja Nadzoru Finansowego przymykała oko na ten proceder. Od graficzek wiemy, że ojciec naszej Naczelnej jest muzykiem. No niestety nie postarał się staruszek. Gdyby został premierem, to Naczelna nie musiałaby dzisiaj drżeć przed fiskusem. Pocieszającym jest tylko fakt, że ojczulek Naczelnej kocha ją nad życie i wszystko wybacza, czego nie można powiedzieć o Donaldzie Tusku, jako ojcu. Nie sprawdza się nasz były premier w roli rodziciela. Jak spowiadał się syn Tuska redaktorowi Latkowskiemu, podczas przejażdżki samochodem, tata Tusk jest ukierunkowany wyłącznie na rządzenie i utrzymanie się przy władzy. Wsparciem dla syna w czasach wybuchu afery Amber Gold było wyłącznie zapewnienie, że komisji śledczej nie będzie. Dotrzymał słowa. Nie było. Nie przewidział tylko, że rządzenie i wygrywanie nie do końca mu wyjdzie, PiS przejmie władzę w Polsce i komisję śledczą powoła.

Myślimy jakiego wsparcia udzielić Naczelnej? Jedno nam tylko przychodzi do głowy. Gdyby Urząd Skarbowy chciał ją przesłuchać, jak komisja śledcza ministra Rostowskiego, to niech użyje podobnych argumentów jak nasz były minister finansów, który zapytany o piramidę finansową odrzekł, że piramida jest jak w Egipcie, może być mała, a może być duża. Tylko czy Urząd Skarbowy będzie miał podobne poczucie humoru, jak członkowie komisji śledczej? Gdyby nie miał, to tata ją przytuli, bo na imię nie jest mu Donald.

Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

źródło: tvp.pl
photo by: