sobota, 29 stycznia, 2022
spot_img
More

    Najnowsze

    Poseł na gazie?

    Kto nie lubi od czasu do czasu odstresować się przy szklaneczce whisky, kieliszku wódeczki lub lampce wina niech pierwszy rzuci kamieniem. Oczywiście nie generalizujmy, bo są tacy, którzy od napoi poprawiających nastrój wolą czekoladę lub pęto kiełbasy, a czasami rozmowę z zaprzyjaźnionym psychiatrą. My należymy do tych pierwszych, którzy chyba są w większości z jednym wyjątkiem: Naczelna nie złapie nas na odstresowaniu w godzinach pracy.

    Za ulubiony napój z procentami zazwyczaj chwytamy po ciężkiej pracy w nastrojowy wieczór. Co jednak mają zrobić Ci, których praca przeciąga się do późnych godzin nocnych, a nastrój siada? Gonitwa myśli skłania zapewne wtedy do znalezienia drogi do najbliższego baru, by tam znieczulić skołatany nerwami umysł. Nawet jeśli jest to bar w miejscu pracy. Tak też się stało wczorajszego wieczora z posłem Bartłomiejem Sienkiewiczem.

    Posłowi Sienkiewiczowi nerwy szybko puszczają. Wiemy to już z nagrań, gdzie pan poseł żalił się na Polskę i Polaków przy szklaneczce. Wtedy padły te pamiętne słowa o kamieniach i kupie. Z tym, że w poprzednich okolicznościach pan poseł był już po pracy i wizyta w restauracji „Sowa i Przyjaciele” była czysto prywatna. Wczorajszego wieczora pan Bartuś swoją frustrację po sprzedaży części Lotosu i dyskusji o rosnących cenach gazu, postanowił ukoić podczas posiedzenia sejmu. Pan Sienkiewicz posłem jest, zatem w trakcie obrad był w pracy, za którą otrzymuje całkiem przyzwoitą pensję. Po rozprawieniu się z demonami w „pracowniczej stołówce” wkroczył na salę obrad tanecznym krokiem i udał się wprost do swego szefa klubu Borysa Budki, by podzielić się przemyśleniami. Budka do dyskusji nie był przygotowany i pana posła Bartka postanowił z sali wyprowadzić przy okazji taranując posłów siedzących na skrajnych miejscach.

    Morał z tej sceny jest taki, że czas najwyższy zlikwidować procenty w sejmowych knajpach podobnie, jak ma to miejsce w innych zakładach pracy. Jak panu posłowi Bartkowi kolejny raz nerwy puszczą, to pozostanie w zaciszu własnego domowego barku i poprosi o urlop na żądanie, który należy się każdemu świadczącemu pracę.

    Wszystko co zobaczysz na łamach www.theoniondaily.com to kłamstwo a dane często zostały zmyślone lub/i sfałszowane. Strona ma charakter satyryczny. Czytasz na własną odpowiedzialność.

    źródło: twitter.com, sejm.gov.pl
    photo by:

    Najnowsze

    spot_imgspot_img

    Nie przegap